– Najwięcej sporów budzą poszczególne słowa, a nie meritum umowy. Na przykład bardzo dużo czasu poświęciliśmy na rozmowę, czy Turów „ma wpływ” na środowisko, czy też „ma wpływ negatywny”. Ostatecznie Polakom udało się wynegocjować, żeby zniknęło słowo „negatywny” ‒ relacjonuje DGP jeden z uczestników rozmów. Dodaje, że nie ma terminu zakończenia negocjacji, a wiadomo już, że spotkania odbędą się też w poniedziałek i we wtorek.
Reklama
Z nieoficjalnych informacji DGP wynika, że polska strona zgodziła się m.in. na przekazywanie historycznych i bieżących informacji dotyczących wód, jak również danych z monitoringu jakości powietrza i hałasu, a także danych z głębokich odwiertów przy ochronnym podziemnym ekranie, który ma zbudować PGE.