Dziennik Gazeta Prawana logo

W Nowym Jorku polscy seniorzy mają kłopoty ze szczepieniami

11 kwietnia 2021, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
telefon senior pieniądze fot. shutterstock
<p>telefon senior pieniądze fot. shutterstock</p>/Shutterstock
Wielu starszym Polakom mieszkającym w Nowym Jorku ustalenie wizyty szczepiennej przysparza sporo kłopotów. Nie jest to łatwe, nawet jeśli stara się im pomóc największa w mieście polonijna organizacja społeczno-kulturalna Centrum Polsko-Słowiańskie (CPS).

Jak powiedziała PAP Dorota Pacula, dyrektor Program Usług Socjalnych dla Seniorów CPS, jej organizacja zajmuje się akcją informacyjną o szczepieniach wśród seniorów na zlecenie władz miejskich. Choć nie należy to do jej podstawowych obowiązków, podjęli się tego od stycznia.

– wyjaśnia Pacula.

Program Usług Socjalnych opiekuje się ok. 1000 osób w wieku powyżej 60 lat. Niezależnie od tego współpracuje z należącymi też do CPS Centrum Seniora "Krakus" oraz Klubem Seniora Jana Pawła II.

 – wyjaśnia dyrektorka programu.

Jej zdaniem jeśli młodzi Polacy znający dobrze język angielski i będący za pan brat z komputerami próbują się zarejestrować w wolnej chwili, między kanapką, a kawą, z starszymi jest o wiele bardziej skomplikowana sprawa.

- zauważyła.

Szczepienia na koronawirusa w USA 

Pacula przewiduje, że w najbliższym czasie będzie się jeszcze trudniej zarejestrować. Do szczepień kwalifikuje się coraz więcej ludzi.

– przyznaje Pacula.

CPS nie prowadzi dokładnej ewidencji, ale według szefowej programu pracownicy przekazali dotąd informacje w sprawie szczepień ok. 700 seniorom, a odpowiedziało blisko 100. Udało się zarejestrować 30 z nich.

Pacula podkreśliła, że nie może ujawniać szczegółów dotyczących konkretnych przypadków np. czy starsi Polacy się wzbraniają przed szczepieniami, bądź czy zdradzają wobec nich nieufność. Są to bowiem informacje poufne. Pytają, jak się można zarejestrować i czy to jest bezpieczne.

– tłumaczy.

Nieoficjalny mini-sondaż PAP wykazuje różne przyczyny niechęci do szczepień. Jedni rozmówcy wskazują na pojawiające się skutki uboczne, a nawet znane w Nowym Jorku przypadki śmiertelne w następstwie otrzymania dawki. Inni twierdzą, że nic im nie grozi, bo w Polsce szczepili się w dziecięcym wieku przeciw gruźlicy. Jeszcze inni mówią, że chronią się sposobami domowymi, w tym witaminą B lub D. Nie brak też wyznawców teorii spiskowych, w tym o szczepionkach z czipami.

Według ostatnich danych w Ameryce przeciwko koronawirusowi zostało już zaszczepionych blisko 20 proc. populacji. Prezydent Joe Biden ogłosił, że do 19 kwietnia będą się kwalifikować do otrzymania preparatu wszyscy dorośli. Ponieważ dawek dla wszystkich wciąż nie wystarcza, może to zepchnąć na margines sporo z tych, którzy są najbardziej narażeni na zakażenie Covid-19, a skutki wirusa mogą być dla nich najgroźniejsze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj