Rzecznik w TVN24 powiedział, że wszelkie decyzje dotyczące szczepionek rząd podejmuje na podstawie rekomendacji naukowców i odpowiednich gremiów naukowych.

Reklama

"Czekamy na rekomendację EMA"

Müller był proszony o komentarz do słów szefa zespołu ds. oceny szczepionek Europejskiej Agencji Leków (EMA) Marco Cavaleriego, który powiedział, że "obecnie coraz trudniej twierdzić, że nie ma związku przyczynowo-skutkowego między szczepionką AstryZeneki (przeciw COVID-19), a bardzo rzadkimi nietypowymi przypadkami zakrzepów krwi".

Jak będzie oficjalna rekomendacja Europejskiej Agencji, to wtedy będziemy decydować na podstawie tej rekomendacji. W tej chwili to jest wypowiedź jednego człowieka. Ważnego, ale mimo wszystko nie ma rekomendacji zespołu naukowego – powiedział rzecznik rządu.

Polska zastosuje niemieckie rozwiazanie?

Müller był pytany, czy możliwe jest przyjęcie w Polsce rozwiązania podobnego do decyzji niemieckiej komisji ds. szczepień, która zaleciła, aby osobom poniżej 60 lat, które przyjęły pierwszą dawkę preparatu przeciw COVID-19 firmy AstraZeneca, w ramach drugiej dawki podawano szczepionkę firm BioNTech/Pfizer lub Moderny.

Jeżeli chodzi o szczepionkę AstraZeneca, to w tej chwili czekamy na rekomendację Europejskiej Agencji, bo ona ma zróżnicowany zespół, w związku z tym uznajemy, że jest najbardziej odpowiednia, co do rekomendacji w tym zakresie - powiedział. Dodał, że Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wraz z Ministerstwem Zdrowia na bieżąco badają kwestie związane ze zgłaszaniem negatywnych odczynów poszczepiennych.