Dziennik Gazeta Prawana logo

PO punktuje plan Morawieckiego. Leszczyna przedstawiła miażdżący RAPORT

8 lutego 2021, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Premier Mateusz Morawiecki
<p>Premier Mateusz Morawiecki</p>/Agencja Gazeta
Plan Morawieckiego. "Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, tzw. Plan Morawieckiego z 2017 r. nie spełnił zakładanych celów - rozwój Polski wyhamował, spadł poziom inwestycji; nie powiodły się też flagowe projekty typu elektromobilność" - ocenili w poniedziałek posłanka PO Izabela Leszczyna i zaproszeni przez nią ekonomiści.

"Plan Morawieckiego to dokument propagandowy"

- uznał prof. Andrzej Bratkowski.

Izabela Leszczyna, b. wiceminister finansów w rządach PO, zaprezentowała w poniedziałek raport pt. "Stracone lata. Polityka makroekonomiczna Prawa i Sprawiedliwości w latach 2016-2019". Raport powstał pod egidą think tanku Platformy, Instytutu Obywatelskiego i stanowi podsumowanie przyjętego przed czterema laty przez rząd Beaty Szydło tzw. Planu Morawieckiego ("Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju"). Autorami opracowania są: były wiceminister finansów Ludwik Kotecki oraz b. wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski.

Posłanka PO zaznaczyła, że tzw. Plan Morawieckiego został przyjęty przez rząd PiS w lutym 2017 r. i zakładał pewne cele gospodarcze do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.).  - dodała Leszczyna. Zwróciła ponadto uwagę, że najpóźniej w kwietniu rząd musi przedstawić Komisji Europejskiej plan odbudowy kraju po pandemii COVID-19. Jest to konieczne, by Polska mogła korzystać ze środków przeznaczonych na ten cel z unijnego funduszu odbudowy.

Według b. wiceminister finansów, z raportu Koteckiego i Bratkowskiego płyną dwa wnioski.  - powiedziała posłanka Platformy.

Przypomniała, że w Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju obejmowała szereg celów oraz ponad 70 wskaźników, które miały w przyszłości pokazać, czy cele te zostały zrealizowane.  - stwierdziła Leszczyna. Wśród celów, których realizacja się nie powiodła, był np. cel dotyczący wzrostu dochodów Polaków. - powiedziała posłanka.

Według niej niekorzystnie prezentuje się też tzw. współczynnik Giniego dotyczący nierówności dochodowych społeczeństwa, a także poziom inwestycji. "Inwestycje miały stanowić w 2020 r. 25 proc. PKB. Co się stało? Mieliśmy do czynienia z zapaścią w inwestycjach. One nie tylko, że nie osiągnęły zakładanego wskaźnika, ale wręcz spadły w stosunku do roku 2015 i ta luka między nami, a średnią europejską jest bardzo wysoka" - przekonywała b. wiceminister finansów.

W stosunku do 2015 r. obniżył się ponadto - jej zdaniem - poziom efektywności rządzenia; Prawu i Sprawiedliwości nie udało się też zrealizować szeregu programów, które zakładał tzw. Plan Morawieckiego, takie jak "Elektromobilność" (zakładał produkcję m.in. samochodów i autobusów elektrycznych) czy "Luxtorpeda 2.0" (produkcja nowoczesnych pojazdów szynowych). twierdziła Leszczyna.

Jak dodała, zanotowano także spadek polskich zagranicznych inwestycji, przychodów małych i średnich przedsiębiorstw oraz produkcji wyrobów innowacyjnych.

Równie krytycznie o polityce gospodarczej PiS wypowiadali się współautorzy raportu. Ludwik Kotecki wskazał m.in. na obniżkę tempa rozwoju naszego kraju w stosunku do końca 2015 r. - powiedział ekonomista.

W ocenie dr. Andrzeja Bratkowskiego rząd po przyjęciu Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przestał się nią interesować.  - dodał b. wiceszef NBP.

W dyskusji wzięli też udział: były wicepremier odpowiedzialny za gospodarkę w rządach SLD prof. Jerzy Hausner oraz b. minister finansów w gabinecie Kazimierza Marcinkiewicza prof. Paweł Wojciechowski.

Prof. Hausner za pozytywne uznał zmniejszenie poziomu ubóstwa wśród dzieci, do czego - jak przyznał - przyczynił się program 500 plus (zastrzegł zarazem, że nie wpłynął na zwiększenie dzietności). Korzystna - jego zdaniem - jest także zmiana, która polega na tym, że po raz pierwszy wzrost gospodarczy w Polsce oparty został o konsumpcję.

 - powiedział b. wicepremier w rządach Leszka Millera i Marka Belki. Zwrócił jednak uwagę, że zjawiskom tym towarzyszył spadek udziału inwestycji w dochodzie narodowym.

Prof. Wojciechowski zwrócił m.in. uwagę na złą strukturę wydatków w ostatnich latach; za mało - w jego ocenie - było wydatków rozwojowych, zbyt dużo społecznych. Jednocześnie - jak podkreślał - wydatki społeczne powinny mieć sens ekonomiczny, a u nas nie miały. Wydawaliśmy bowiem - jak przekonywał - mniej niż średnia unijna na zdrowie, a więcej np. na obronę.

Inaczej - według niego - można było wydawać środki z programu 500 plus. Jak mówił, mogło to być nawet "1000 plus", gdyby zastosowano kryterium dochodowe. Poza tym - zwracał uwagę ekonomista - 500 Plus nie spełniło oczekiwanego celu demograficznego. "W tym zakresie lepszy okazał się +Covid plus+" - dodał żartobliwie.

Wojciechowski ocenił ponadto, że w najbliższym czasie należy się spodziewać wzrostu ubóstwa wśród kobiet z powodu obniżenia wieku emerytalnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj