Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec z OFE. Co się stanie z pieniędzmi? Morawiecki przedstawił PLAN

15 kwietnia 2019, 18:30
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/PAP
System emerytalny, który proponujemy w sposób ewolucyjny przebudować ma być oparty na trzech filarach; ZUS, PPK i IKE - poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że "Polacy będą mieli wolny wybór, gdzie ulokować pieniądze z OFE". - - poinformował, dodając, że chodzi o oszczędności 15,8 mln obywateli. Pieniądze te będą "w 100 proc. prywatne i dziedziczone tak, jak było to obiecywane 20 lat temu" - dodał.

Plan zakłada, że będzie je można przenieść albo na IKE, albo do ZUS. Jak podkreślił Morawiecki, rząd w swoim modelu, domyślnie, zakłada, że obywatele będą chcieli pozostawić te pieniądze w IKE. Model zakłada - jak podkreślił - że od pieniędzy pozostawianych w IKE pobrana zostanie "opłata przekształceniowa", jako element "zachowania sprawiedliwości". Emerytury z ZUS są opodatkowane, pieniądze wypłacane z IKE po osiągnięciu wieku emerytalnego - nie - przypomniał szef rządu.

- - powiedział. Oszczędności zgromadzone w IKE będzie można wypłacić w ratach lub jednorazowo. Opłata przekształceniowa ma wynieść 15 proc. oszczędności zgromadzonych na indywidualnym koncie w OFE. - - dodał.

Minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński oświadczył, że zgodnie z przewidywanym harmonogramem, odpowiedni projekt ustawy zostanie skierowany do konsultacji społecznych w maju, rząd będzie nad nim pracował przez czerwiec i lipiec, a prace w parlamencie planowane są na wrzesień-październik, tak aby formalnie reforma weszła w życie od 1 stycznia 2020 r. OFE staną się wtedy otwartymi funduszami inwestycyjnymi.

Morawiecki stwierdził, że rząd proponuje "ewolucyjną przebudowę" systemu emerytalnego, tak by był oparty na trzech filarach - ZUS, PPK (Pracownicze Plany Kapitałowe) i IKE. Jego zdaniem podstawową bolączką w Polsce jest "brak zdolności do tworzenia oszczędności, oszczędności na późne lata życia, oszczędności na przedsięwzięcia infrastrukturalne, oszczędności Polaków, które służą całej gospodarce". Według szefa rządu propozycja zmian w systemie emerytalnym ma odpowiadać na taką "bolączkę".

Rząd proponuje, by uczestnicy OFE mieli wybór między prywatnymi IKE a pozostaniem w ZUS. pic.twitter.com/aDkp5BhLiR

— Kancelaria Premiera (@PremierRP) 15 kwietnia 2019

Po osiągnięciu wieku emerytalnego z pieniędzy z IKE będzie można skorzystać w sposób dowolny, zależy nam na tym, żeby przez dywersyfikację źródeł pochodzenia pieniędzy, emerytury były wyższe - mówił Morawiecki. Jego zdaniem, cała operacja to "najlepsza i najbardziej korzystna ze wszystkich prywatyzacji, jakie się zdarzyły po 1989 r., (...) oddająca Polakom ich wypracowany kapitał".

Premier zastrzegł jednocześnie, że zmiany w obszarze OFE muszą być robione bardzo ostrożnie, aby nie zachwiać stabilnością rynków i stabilnością giełdy. Przypomniał, że OFE ulokowały ok. 127 mld zł w spółkach notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych.

- - stwierdził Morawiecki.

Jak podkreśliła na poniedziałkowej konferencji prezes ZUS Gertruda Uścińska, "ponad 80 proc. dochodów na starość pochodzi z publicznego systemu emerytalnego. Biorąc pod uwagę względy demograficzne, że będzie ubywało osób aktywnie ekonomicznych, trzeba szukać rozwiązań, aby emerytura w przyszłości pochodziła z innych źródeł, zarządzanych także przez inne instytucje".

Kwieciński: Chciałbym, żeby pieniądze z OFE trafiły do polskiej gospodarki

W poniedziałek rząd przedstawił projekt reformy emerytalnej, która zakłada przeniesienie oszczędności z OFE na Indywidualne Konta Emerytalne lub do ZUS. Decyzja, gdzie przenieść pieniądze, ma należeć do obywateli.

Kwieciński pytany o wpływ decyzji rządu na gospodarkę, powiedział, że największe znaczenie dla rozwoju, mają inwestycje długoterminowe, które z jednej strony pracują na oszczędności Polaków, a z drugiej - zwiększają konkurencyjność polskich firm. Przypomniał, że obecnie prawie 80 proc. ze środków zgromadzonych w OFE jest lokowana w akcje spółek notowanych na polskiej giełdzie. - - mówił Kwieciński.

Przypomniał, że w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nie są to środki prywatne tylko publiczne. Wskazał, że pieniądze wpłacone na Indywidualne Konta Emerytalne, "będą dalej inwestowane i będę pracowały".

Zapytany czy pieniądze wpłacone do ZUS nie będą jednak bezpieczniejsze, powiedział, że od środków wypłacanych w formie emerytury płacimy podatek PIT w wysokości 18 lub 32 proc. - - wskazał.

Zaznaczył, że zarówno IKE jak i Pracownicze Plany Kapitałowe mają przede wszystkim przyczynić się do wzrostu oszczędności Polaków. Dodał również, że nie są one względem siebie konkurencyjne to są to dwa różne instrumenty, jakby "dwie kieszenie".

Wyraził też opinię, że decyzja o "prywatyzacji OFE" przyczyni się do popularyzacji inwestowania przez Polaków w rynek kapitałowy. Obecnie - jak zaznaczył - w IKE oszczędza 1 mln 200 tys. osób, a wartość zgromadzonych tam środków wynosi ok. 8 mld zł.

Pokreślił też, że każdy kto wpłaci pieniądze z OFE do IKE, będzie mógł wypłacić je po przejściu na emeryturę.

Prezes ZUS: Państwo ma zaciągnięte zobowiązania emerytalne na prawie 3 biliony zł

Jak podkreśliła na poniedziałkowej konferencji szefowa ZUS, "ponad 80 proc. dochodów na starość pochodzi z publicznego systemu emerytalnego. Biorąc pod uwagę względy demograficzne, że będzie ubywało osób aktywnie ekonomicznych, trzeba szukać rozwiązań, aby emerytura w przyszłości pochodziła z innych źródeł, zarządzanych także przez inne instytucje".

Dodała, że z badań wynika, że publiczne systemy, mają zaciągnięte zobowiązanie na kilkadziesiąt lat. I na pewno, nadal państwo będzie głównym organizatorem systemów emerytalnych odpowiadających za ich utrzymanie i rozwój.

Uścińska przypomniała, "że od 1999 roku ZUS przekazał do Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) łącznie prawie 219,1 mld zł; natomiast od 2014 r., kiedy ZUS otrzymuje środki od OFE, jest to kwota 27,8 mld zł" - dodała.

Zaznaczyła, że "zmiana, która się dokonała w ostatnich latach wpłynęła na utratę atrakcyjności OFE". (...) - - powiedziała. - - podała.

Uścińska zaznaczyła, że "ZUS odpowiada za zarządzanie funduszem ubezpieczeń społecznych (FUS,) w tym funduszem emerytalnym i z tego funduszu wypłaciliśmy ok. 5 mln 700 świadczeń emerytalnych, a więc w tej liczbie za ub. rok, mamy ok. 240 tys. tych, którzy także pobierają cześć emerytury z OFE".

Podkreśliła, że "mamy do czynienia z tym, że de facto państwo odpowiada za system emerytalny. Nie tylko za jego ramy organizacyjne i prawne, ale także finansowe". Dodała, że "patrząc na liczbę zaciągniętych zobowiązań przez państwo od stycznia 1999 r. mamy zarejestrowanych 22,5 mln kont ubezpieczonych i tam, także zaciągnięte zobowiązania na prawie 2,5 bln zł." - - powiedziała szefowa ZUS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj