Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec absurdalnej sprawy sądowej. Czy Zara przeprosi uchodźców?

18 stycznia 2021, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
prawo
<p>prawo</p>/ShutterStock
Dwaj uchodźcy z Demokratycznej Republiki Konga i klienci Fundacji Ocalenie zostali prawomocnie uniewinnieni przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa od zarzutu usiłowania oszustwa na szkodę Zara Polska. W sprawie chodziło o kurtkę o wartości 79,90 zł. Przez ponad dwa lata mężczyźni, którzy do Polski trafili szukając ochrony przed prześladowaniem, żyli w stresie wynikającym z toczącego się przeciwko nim postępowania karnego, do którego nigdy nie powinno było dojść.

Latem 2018 roku Jean i Pierre zostali oskarżeni o próbę kradzieży kurtki wartej 79,90 zł w sklepie sieci Zara w warszawskiej Galerii Mokotów. Obsługa sklepu wezwała policję. Mężczyźni zostali przez funkcjonariuszy skuci kajdankami i przewiezieni do izby zatrzymań, w której spędzili noc. Następnie policja wszczęła przeciwko nim postępowanie, które jednak nie toczyło się w sprawie usiłowania kradzieży (wtedy ze względu na niską wartość kurtki, oskarżeni mogliby zostać ukarani jedynie za wykroczenie), ale o usiłowanie oszustwa, które jest przestępstwem.

Jean i Pierre po opuszczeniu izby zatrzymań poprosili o wsparcie Fundację Ocalenie, która pomagała im już wcześniej, po ich przyjeździe do Polski. Po wysłuchaniu opisu okoliczności sprawy, pracownicy Fundacji nie mieli wątpliwości, że w sklepie Zara nie doszło ani do próby kradzieży, ani do próby oszustwa.

Apel o wycofanie zarzutów

Jean wrócił do sklepu Zara, w którym kilka godzin wcześniej kupił kurtkę (za 79,90 zł) i spodnie (za 200 zł). Zauważył bowiem, że przy kurtce pozostał niezdjęty klips zabezpieczający. Podczas tej drugiej wizyty towarzyszył mu jego znajomy, Pierre. Przy kasie była ta sama pracowniczka, która obsługiwała go kilka godzin wcześniej. Rozpoznała go i chciała zdjąć klips. Jednak menedżerka zdecydowała się wezwać policję, ponieważ kurtka miała inny rozmiar niż ten widniejący na paragonie.

Fundacja oraz media szeroko informowały wtedy o sprawie, apelując do Zara o wycofanie zarzutów. Setki ludzi podpisały przygotowaną przez Fundację petycję do firmy.

- mówi Aleksandra Kretkowska, która z ramienia Fundacji koordynowała sprawę. Abstrahując od tego, że chłopaków znamy od lat i mamy do nich zaufanie, nie mieściło nam się w głowie, po co ktoś miałby z rzekomo skradzioną już kurtką wracać do sklepu albo dlaczego miałby próbować kraść towar za 79,90 zł i jednocześnie płacić za ten wart 200 zł? Dlaczego w sprawę włączono także Pierra, który nie miał nic wspólnego z zakupami? Dlaczego sklep zareagował tak histerycznie? Byliśmy zbulwersowani także działaniami policji, która nieagresywne osoby zakuła w kajdanki i zamknęła w izbie zatrzymań. A potem zdecydowała się wszcząć postępowanie mimo bardzo wątpliwych dowodów i znalazła kruczek prawny, który pozwolił oskarżyć Jeana i Pierra o przestępstwo, a nie wykroczenie. Wszystkie te wątpliwości sprawiły, że od początku obawialiśmy się, że sprawa ma podłoże rasistowskie. Niestety, nasi klienci bardzo często zmagają się w Polsce z dyskryminacją z powodu koloru skóry.

Prokurator także nie zdecydował się na umorzenie postępowania i skierował sprawę do sądu. Sąd jednak nie znalazł dowodów, które potwierdzałyby zarzuty stawiane Jeanowi i Pierrowi. Zeznania świadków, szczególnie pracowniczek sklepu, uznał za spójne z wyjaśnieniami oskarżonych. Wynika z nich, że rozbieżności między rozmiarem na paragonie, a faktycznym rozmiarem produktu, wcale nie są czymś wyjątkowym.

Absurdalność zarzutów

 - dodaje Kretkowska.

Wydawało się, że absurdalność zarzutów dostrzegła też w końcu Zara Polska, która była oskarżycielem posiłkowym w sprawie. Na drugiej (i ostatniej) rozprawie firma wycofała swój wniosek o naprawienie szkody. Nie złożyła także apelacji od wyroku.

- mówi Piotr Bystrianin, prezes Fundacji Ocalenie -.

Fundacja Ocalenie, w imieniu Jeana i Pierra, domaga się też od spółki przeprosin oraz propozycji zadośćuczynienia, a także podjęcia kroków przeciwdziałających dyskryminacji klientów i klientek sklepów Zara w Polsce.

Imiona zmienione. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj