Dziennik Gazeta Prawana logo

Towar kupiony "na firmę" przez internet też będzie można zwrócić

24 listopada 2020, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
zakupy online, sklepy internetowe, e-sklep, kosz, paczki, przesyłka, fragile, zakupy przez internet. / fot. Shutterstock
<p>zakupy online, sklepy internetowe, e-sklep, kosz, paczki, przesyłka, fragile, zakupy przez internet. / fot. Shutterstock</p>/shutterstock
Indywidualni przedsiębiorcy będą traktowani przez sklepy internetowe tak jak konsumenci. Decydować ma charakter robionych zakupów. Rozróżnienie sytuacji kupujących nie będzie jednak łatwe – przestrzegają eksperci.

Utarło się, że odbiorcą towaru kupowanego na fakturę jest przedsiębiorca, czyli profesjonalista, a temu nie przysługują uprawnienia konsumenta. W przypadku zakupów dokonywanych w sieci nie może on więc odstąpić od umowy w ciągu 14 dni i zwrócić towaru bez podawania przyczyn.

Nowe regulacje wprowadzą zamieszanie

Zmieni się to z początkiem nowego roku. Wchodzą wówczas w życie zmiany niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1495). Miały one obowiązywać już od 1 czerwca 2020 r., ale termin przesunięto z powodu pandemii. Teraz sprzedawcy internetowi nie będą już jednak mieli wyjścia. Muszą nauczyć się rozróżniać, kiedy sprzedają towar przedsiębiorcy i zawierana umowa ma charakter zawodowy, a kiedy kupującego należy traktować jak konsumenta. Zmiany dotyczą jedynie indywidualnych przedsiębiorców, a więc towar kupowany na spółkę nie będzie mógł zostać zwrócony.

– zauważa Michał Żmijewski, adwokat z kancelarii Lubasz i Wspólnicy.

Automatyczna weryfikacja, które zakupy mają dla przedsiębiorcy charakter zawodowy, a które nie, jest niemożliwa

W praktyce charakter umowy będzie zależał od konkretnej sytuacji. Kupno tej samej drukarki raz może mieć charakter zawodowy, a drugi raz już nie. Jeśli kupi ją przedsiębiorca prowadzący punkt ksero, nie będzie mu przysługiwać prawo zwrotu. Jeśli zrobi to jednak przedsiębiorca prowadzący firmę rachunkową, to jego już trzeba będzie potraktować tak jak konsumenta. Bo choć drukarka będzie używana w firmie, działalność tej firmy nie polega na druku. Od osoby prowadzącej tę działalność trudno również oczekiwać specjalistycznej wiedzy na temat urządzeń drukujących.

Kiedy zwrot jest możliwy, a kiedy nie

Prawo do odstąpienia od umowy zawartej przez internet da przedsiębiorcom art. 3855 kodeksu cywilnego. To właśnie w tym przepisie mowa o uprawnieniach konsumenta, „gdy z treści umowy wynika, że nie posiada ona dla niej charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej”.

Sam przepis wskazuje więc CEIDG jako podpowiedź przy decydowaniu o tym, jakie zakupy mają zawodowy charakter.

– radzi Krzysztof Witek, adwokat współpracujący z kancelarią Affre i Wspólnicy.

Z drugiej strony kod PKD wcale nie musi być rozstrzygający.

– zauważa Michał Żmijewski.

– dodaje.

Jak to będzie wyglądać? Robiąc zakupy w e-sklepie, przedsiębiorca będzie mógł zaznaczyć rubrykę, w której potwierdzi, że umowa nie ma zawodowego charakteru. Tyle że, nawet jeśli tego nie zrobi, a po jakimś czasie dojdzie do wniosku, że chce zwrócić towar, to nadal będzie mógł to zrobić, bo przepisy nie uzależniają skorzystania z tego uprawnienia od składania oświadczeń. I w drugą stronę – jeśli przedsiębiorca zaznaczy odpowiedni checkbox, a sprzedawca dojdzie do wniosku, że umowa ma charakter zawodowy, będzie mógł odmówić zwrotu zapłaty.

Jest jeszcze jedna opcja, na którą może zdecydować się część firm e-commerce – przyznanie uprawnień konsumenta wszystkim indywidualnym przedsiębiorcom. Część sprzedawców może dojść do wniosku, że im się to opłaca, by nie mnożyć problemów i ewentualnych sporów.

Uwaga na niedozwolone klauzule

Indywidualni przedsiębiorcy zyskają również prawo do korzystania z rękojmi za wady towaru, a więc chociażby żądania obniżenia ceny, odstąpienia od umowy, wymiany rzeczy wadliwej na wolną od wad albo naprawy. Przepisy będą ich też chronić przed klauzulami niedozwolonymi, a więc takimi, których treść nie jest uzgadniana indywidualnie, jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy. Zostało już niewiele ponad miesiąc na analizę regulaminów i dostosowanie ich do nowych wymagań.

– proponuje Witold Chomiczewski, radca prawny z kancelarii Lubasz i Wspólnicy.

Jeśli umowa będzie zawierana z osobą prowadzącą indywidualną działalność i nie będzie mieć dla niej charakteru zawodowego, zakazane będą niektóre postanowienia standardowo stosowane w kontaktach z przedsiębiorcami.

– podpowiada Witold Chomiczewski.

Dodaje, że wspomniane klauzule często spotyka się w obrocie B2B, a będą już niedozwolone w umowach z indywidualnymi przedsiębiorcami. – – tłumaczy prawnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj