Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak biznes zastrasza urzędników. "Zaczyna przeginać. Ogarnij kancelarię"

23 listopada 2020, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
apteka 3
<p>apteka&nbsp;</p>/ShutterStock
Inspektor farmaceutyczny, który zdecydował o unieruchomieniu aptek zgodnie z wyrokiem NSA, jest straszony przez niezadowolonego przedsiębiorcę, że będzie musiał pokryć szkody sięgające 3 mln zł z własnej kieszeni.

– mówi DGP Dominika Walczak, rzeczniczka prasowa Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Przyznaje, że niezadowolona z rozstrzygnięcia spółka – Cefarm Śląski sp. z o. o. – przysyłała również do GIF pisma zawierające groźby pociągnięcia do odpowiedzialności materialnej urzędników państwowych.

Przekroczenie limitu

Sprawa dotyczy aptek występujących pod szyldem "Dr.Max”, zlokalizowanych w Kamieńsku i Radomsku. Zezwolenie na ich prowadzenie uzyskała spółka Medycyna i Farmacja. Została ona następnie przejęta przez Cefarm Śląski. I pojawiła się wątpliwość: czy doszło do sukcesji zezwoleń na prowadzenie placówek? Zdaniem przedsiębiorcy – jak najbardziej. Inaczej jednak sprawę ocenił wojewódzki inspektor farmaceutyczny. Zauważył m.in., że wówczas nowy właściciel miałby ponad 1 proc. aptek w województwie, a to jest niedozwolone w świetle prawa. Po długotrwałym postępowaniu – najpierw administracyjnym, a potem sądowym – Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację organowi (oceniano jedną z aptek, lecz stany faktyczne były niemal bliźniacze).

– mówi DGP Romuald Boguszewski, łódzki wojewódzki inspektor farmaceutyczny.

Jego decyzja z 14 września 2020 r. została przez spółkę zaskarżona. 5 listopada 2020 r. GIS utrzymał ją. Dominika Walczak tłumaczy, że unieruchomienie aptek jest naturalną konsekwencją orzeczenia NSA. Nie można bowiem prowadzić placówki, gdy się nie posiada zezwolenia.

Szkopuł w tym, że spółka z działaniem inspekcji się nie zgadza. W piśmie do łódzkiego inspektora, nazwanym "zawiadomienie o możliwości wystąpienia straty oraz ustalenia osobistej odpowiedzialności za powstałą szkodę”, twierdzi, że jeśli inspektor nie podejmie w ciągu dwóch dni działań zmierzających do przywrócenia aktywności aptek, to narazi się na konieczność zapłaty niemal 3 mln zł. Bo taka powstanie szkoda po stronie spółki. Jej prezes zarządu wprost wskazuje, że chodzi o odpowiedzialność osobistą, czyli nie Skarbu Państwa, lecz konkretnie Romualda Boguszewskiego. Boguszewski się nie ugiął. W piśmie, które wysłał do spółki, wyjaśnia, że decyzję podjął zgodnie z obowiązującym prawem. A winny sytuacji spółki na pewno nie będzie organ.

Niech się boi

– komentuje Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Jego zdaniem to kolejny już przypadek takich praktyk. I widać po nim bezsilność państwa, które nie potrafi skutecznie przeciwdziałać patologiom.

– zaznacza Tomków.

Zupełnie inaczej sprawę postrzega Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, skupiającego sieci apteczne. Jego zdaniem wyrok NSA jest niezrozumiały i sprzeczny z dotychczasową linią orzeczniczą.

– przekonuje. Dodaje też, że patrząc na szerszy kontekst (właściciele aptek sieciowych od kilkunastu miesięcy utyskują, że inspekcja farmaceutyczna działa niewłaściwie), trudno dziwić się, że strony coraz częściej myślą o tak daleko idących rozwiązaniach.

zauważa Piskorski.

Próbowaliśmy skontaktować się z przedstawicielami opisywanej sieci aptek, jednak nie uzyskaliśmy komentarza.

Temat zastraszania inspektorów farmaceutycznych przez rynkowe podmioty poruszaliśmy na łamach DGP wielokrotnie. W głośnym tekście "Bezprawie. Sieci apteczne od środka" (DGP z 4 listopada 2016 r.) ujawniliśmy, na podstawie pozyskanych e-maili wymienianych przez pracowników największych korporacji aptecznych w Polsce, metodę działania niektórych podmiotów.

– pisał w wiadomości członek zarządu dużej sieci aptecznej do jednego ze swoich współpracowników. Co oznacza "ogarnięcie kancelarii"? Polega najczęściej na zleceniu zatrudnionym prawnikom wniesienia prywatnego aktu oskarżenia przeciwko inspektorowi farmaceutycznemu. Zarzut z art. 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. W uzasadnieniu prawnicy wskazują np., że inspektor uporczywie nęka kontrolami wyłącznie jedną firmę albo sugeruje, iż skończy kontrolę, jeśli otrzyma łapówkę.

– opowiadał nam wówczas jeden z byłych pracowników sieci. I dodawał, że tajemnicą poliszynela jest, iż oskarżeni funkcjonariusze pozostawieni są sami sobie.

W jednym z e-maili zawarto z kolei krótki raport adwokata reprezentującego sieć apteczną. Informował w nim, że oskarżony inspektor podczas przesłuchania sprawiał wrażenie przejętego sprawą.  – odpisał jednemu z pracowników sieci do kilku kolegów z pracy. 

UOKiK: hurtownie farmaceutyczne mogły zawyżać ceny leków w aptekach
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny poinformował, że hurtownie farmaceutyczne (Neuca, Przedsiębiorstwo Dystrybucji Farmaceutycznej Slawex, Farmacol Serwis oraz Farmacol Logistyka) mogły wymieniać pomiędzy sobą informacje na temat cen leków w aptekach. Miało to się odbywać za pomocą używanego przez hurtownie oprogramowania. Jeśli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, wówczas prezes UOKiK rozpocznie postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty konkretnym podmiotom. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie przez przedsiębiorcę zmowy grozi z kolei kara pieniężna w wysokości do 2 mln zł. 
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj