Dziennik Gazeta Prawana logo

NBP: Recesja może być głębsza, niż się spodziewacie

15 lipca 2020, 08:05
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Narodowy Bank Polski
<p>Narodowy Bank Polski</p>/Wikimedia Commons
Polska gospodarka może się w tym roku skurczyć o 5,7 proc. To pesymistyczna prognoza, ale uzasadnia oczekiwania spadku inflacji i utrzymania ultraniskich stóp procentowych.

Narodowy Bank Polski podzielił się wczoraj swoimi najnowszymi projekcjami tempa rozwoju gospodarki i wzrostu cen przy okazji posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. RPP utrzymała ultraniskie stopy procentowe (referencyjna wynosi 0,1 proc.) i wiele wskazuje na to, że nie będzie ich podwyższać przez dłuższy czas. Bo prognozy NBP są pesymistyczne. Przede wszystkim tegoroczna recesja ma być głębsza, niż zakłada rząd (jego oficjalna prognoza to spadek PKB o 3,5 proc.) czy przewiduje Komisja Europejska (spadek o 4,6 proc.). Według NBP recesja wyniesie aż 5,7 proc. Co więcej z prognoz wynika, że bank spodziewa się powrotu gospodarki do formy sprzed pandemii nie wcześniej niż w 2022 r.

Ekonomiści zwracają uwagę, że taka prognoza jest też bardziej pesymistyczna od rynkowych przewidywań, ale uzasadnia oczekiwania głębokiego spadku inflacji, które również są wyraźnie widoczne w projekcjach banku centralnego. Jego eksperci spodziewają się, że inflacja w tym roku powinna wynieść ok. 3,3 proc., ale w przyszłym będzie to już 1,3 proc. Co by oznaczało, że wskaźnik wzrostu cen spadnie poniżej dolnej granicy dopuszczalnego odchylenia od celu NBP. Bank swoimi decyzjami stara się bowiem utrzymać tempo wzrostu cen na poziomie 2,5 proc. rocznie, z możliwością odchylenia o 1 pkt proc. w górę lub w dół. Inflacja miałaby wrócić do tego pasma dopiero w 2022 r., ale nadal byłaby niska, wynosząc ok. 1,8 proc.

Skoro inflacja ma być tak niska przez tyle kwartałów, to stopy procentowe, dziś na rekordowo niskich poziomach, nie zmienią się równie długo. Według ekonomistów banku Pekao SA nawet do 2022 r.

„Wyraźnie niższa od konsensusu dynamika PKB w 2020 r., oczekiwana w lipcowej projekcji inflacji NBP (-5,7 proc.), powinna skutecznie zakotwiczyć oczekiwania rynkowe dotyczące krótkoterminowych stóp procentowych” – napisał na Twitterze Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

Wśród ekonomistów dominuje pogląd, że wzrost cen będzie hamował. Ale jednocześnie bieżące dane pokazują, że owo hamowanie nie jest tak gwałtowne, jak można było oczekiwać na początku pandemii. Grzegorz Maliszewski z Banku Millennium mówi, że ostatnie miesiące raczej skłaniają do refleksji i do zastanowienia się, czy przyczyny stojące za utrzymaniem inflacji na podwyższonym poziomie są przejściowe, czy jednak trwałe. Recesja powinna dusić ceny przez rosnące bezrobocie i wynikające z kryzysu wyhamowanie wzrostu dochodów gospodarstw domowych. To są modelowe czynniki, które powinny spowodować spadek popytu. Ale na razie ten mechanizm jest zaburzony. Po zniesieniu lockdownu ludzie ruszyli na zakupy i realizowała się tzw. konsumpcja odłożona. Czyli popyt w krótkim czasie wręcz wzrósł. Sprzedający, zwłaszcza w sektorze usług, odpowiedzieli na to wzrostem cen, próbując powetować sobie przynajmniej część strat, jakich doznali w czasie zamrożenia gospodarki. zastanawia się Grzegorz Maliszewski.

Na razie zakłada on to pierwsze: ludzie będą oglądać każdą złotówkę, bo kryzys pandemiczny nie minął, a nie wiadomo, jak zachowają się przedsiębiorcy, gdy tarcze antykryzysowe przestaną działać. Jeśli bezrobocie wzrośnie, to nie będzie mowy o dalszych podwyżkach cen. Ale jednocześnie wystąpienie szoku na rynku pracy wcale nie jest przesądzone. Jeśli odbuduje się optymizm konsumentów, to spadek inflacji nie musi być wcale gwałtowny.

Ekonomista uważa przy tym, że niezależnie od tego, o ile ostatecznie PKB spadnie w tym roku, i jak będą kształtowały się ceny, to do bardzo niskich stóp procentowych powinniśmy się przyzwyczaić. Bo wyraźnie wzrośnie dług publiczny. RPP, utrzymując niskie stopy, wesprze w ten sposób rząd, dbając o to, by koszty obsługi tego długu nie wzrosły ponad miarę.

– zauważa Grzegorz Maliszewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj