Główny Urząd Statystyczny poinformował, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2020 r. wzrosły rok do roku o 3,4 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadły o 0,1 proc.

Reklama

MR ocenia, że w maju inflacja wyniesie ok. 3 proc. w ujęciu rocznym, natomiast w ujęciu miesięcznym ceny mogą obniżyć się o ok. 0,1 proc. głównie ze względu na dalszy spadek cen transportu. Analitycy resortu szacują też nieznaczny spadek cen odzieży i obuwia oraz niewielki wzrost cen żywności.

W komunikacie podano, że według danych GUS ceny dóbr i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2020 r. wzrosły o 3,4 proc. wobec poziomu z analogicznego miesiąca 2019 r., wracając w pasmo dopuszczalnych wahań celu inflacyjnego NBP. Wzrost cen usług wyniósł 6,5 proc., a towarów 2,3 proc. Z kolei w porównaniu z marcem br. kwietniowy poziom cen był o 0,1 proc. niższy. Zaważył na tym spadek cen towarów o 0,6 proc. mimo wzrostu cen usług o 1,4 proc.

Dodano, że w kwietniu br., w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, największy wpływ na obniżenie dynamiki cen miały spadające kolejny miesiąc z rzędu ceny paliw (spadek o 18,8 proc.), co przełożyło się na obniżenie cen transportu (o 9,9 proc.). W kwietniu odnotowano także spadek cen odzieży i obuwia - o 3,4 proc.

Ministerstw Rozwoju poinformowało też, że w kwietniu niższa była także dynamika cen żywności, które wzrosły o 7,8 proc. rok do roku i był to najwolniejszy wzrost w tym roku. Natomiast ceny związane z użytkowaniem mieszkania wzrosły o 5,9 proc., w tym ceny nośników energii o 5,2 proc., co wynikało głównie ze wzrostu cen energii elektrycznej o 11,7 proc.

PKB w I kwartale 2020 r. wzrósł o 1,9 proc. rdr - flash szacunek GUS

Produkt Krajowy Brutto w I kwartale 2020 roku wzrósł o 1,9 proc. rdr wobec wzrostu na poziomie 3,2 proc. rdr w IV kw. 2019 r. - wynika z flash szacunku GUS. Kdk PKB spadł o 0,5 proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes oczekiwali, że w I kwartale 2020 r. gospodarka urosła o 1,4 proc. rdr.

Reklama

Pełne dane o PKB w IV kwartale GUS poda 29 maja.

PKO BP: Po spadku w II kwartale PKB o 8,1 proc. - stopniowe ożywienie

Kolejny kwartał przyniesie drastyczny spadek PKB, o 8,1 proc. w ujęciu rocznym, po czym powinien nastąpić okres stopniowego ożywienia, w miarę "odmrażania” gospodarki - uważają analitycy PKO BP. Ich zdaniem cały rok zamknie się spadkiem PKB o 3,9 proc.

Analitycy PKO Bank Polski w piątkowym komentarzu ocenili, że drastyczny spadek aktywności obserwowany w drugiej połowie marca nie wyzerował ożywienia gospodarczego z dwóch pierwszych miesięcy roku. Dzięki dobremu punktowi startowemu wynik krajowej gospodarki jest wyraźnie lepszy niż w Niemczech. Przypomnieli, że PKB naszego głównego partnera handlowego zmniejszył się o 2,2 proc. kwartał do kwartału.

W I kwartale 2020 polska gospodarka weszła w fazę technicznej recesji - ocenili analitycy. Wskazali, że w tym czasie prawdopodobnie mieliśmy do czynienia ze spadkiem konsumpcji w ujęciu r/r (o ok. 2 proc.), spowodowanym przez drastyczny spadek sprzedaży detalicznej w marcu (-9,0 proc. r/r) oraz jeszcze głębsze ograniczenie konsumpcji usług.

Ich zdaniem relatywnie dobra kondycja budownictwa wskazuje, że prawdopodobnie inwestycje nadal rosły. W I kwartale - jak wskazali - zapewne spadły zyski firm, jednak nadal wypłacały one wynagrodzenia pracownikom, co łagodziło wpływ lockdownu na wzrost gospodarczy. Spodziewają się wyraźnego wzrostu zapasów w pierwszym kwartale.

Kolejny kwartał - jak szacują - przyniesie drastyczny spadek PKB, o 8,1 proc. rok do roku, po czym powinien nastąpić okres stopniowego ożywienia, w miarę "odmrażania” gospodarki. "Cały rok zamknie się wg nas spadkiem PKB o 3,9" - poinformowali.

Eksperci PKO BP zwrócili jednocześnie uwagę, że inflacja CPI w kwietniu spadła do 3,4 pro. rok do roku z 4,6 proc. r/r w marcu, potwierdzając sugerowany wstępny odczyt powrót do przedziału odchyleń od celu NBP. Głównym motorem spadku inflacji - jak podali - były ceny paliw, które podążyły za nurkującymi cenami ropy naftowej. Spadki cen postępowały w maju, który może się okazać najlepszym w tym roku miesiącem na zakup benzyny do samochodu.

Ich zdaniem ceny żywności wróciły do wzorca sezonowego. Ceny owoców, z uwagi na wiosenne przymrozki, mogą hamować (statystyczny) spadek dynamiki cen żywności w najbliższych miesiącach.

"Największe niespodzianki można dostrzec w ramach inflacji bazowej, która wg naszych wyliczeń spadła w kwietniu (jedynie) do 3,5 proc. r/r z 3,6 proc. w marcu. W strukturze odczytu zaskakują wzrosty cen w branżach zamkniętych na skutek restrykcji: usługi transportowe (+24,8 proc. m/m), turystyka zorganizowana, w tym zagraniczna (2,2 proc. m/m), restauracje i hotele (+0,4 proc. m/m). Wynika to z braku dostępu do danych i metodyki ich szacowania przez GUS. Wyraźnie spadły za to ceny ubezpieczeń i książek. Dynamika cen usług pozostała stabilna (6,5 proc. r/r), a towarów wyhamowała (2,3 proc. r/r vs 3,8 proc. r/r w marcu)" - czytamy w komentarzu.

Zdaniem PKO BP kolejne miesiące mogą przynieść stabilizację inflacji. W średnim okresie inflacja CPI będzie oscylować w okolicy 3 proc., podczas gdy inflację bazową (ze względu na czynniki popytowe) czeka solidna korekta w dół - wskazali.