Wiele banków dopiero teraz dostrzega potencjał drzemiący w sektorze małych przedsiębiorstw. Obecnie ceny pakietów dedykowanych dla małych firm są już porównywalne do oferty dla klientów indywidualnych. Coraz łatwiej znaleźć rachunek, którego miesięczny koszt prowadzenia nie przekracza 10 zł.

Cena za obsługę rachunku bankowego, zwłaszcza dla małej, startującej firmy, ma duże znaczenie. W wielu przypadkach przedsiębiorcy korzystają z konta głównie tylko do regulowania swoich płatności wobec ZUS lub urzędu skarbowego. Małe firmy nadal często rozliczają się gotówkowo. Dlatego też kilkudziesięciozłotowa prowizja za prowadzenie rachunku, nawet wyposażonego w dodatkowe unikalne funkcje, jest nadal dla wielu nie do przyjęcia.

Z myślą o takich firmach część banków zaczęła wprowadzać tanie pakiety, dzięki którym przedsiębiorca może rozliczyć podstawowe płatności. Niektóre instytucje finansowe zniosły nawet opłaty za przelewy zlecane do ZUS lub US. Przelewy na rachunek w obcym banku zlecane przez system bankowości internetowej kosztują do 2 zł, ale można znaleźć i tańsze. Na przykład Dominet Bank w pakiecie "Dobry początek" umożliwia zlecanie przelewów po 0,50 zł. Podobnie jak BGŻ w Planie 2 skierowanym do firm z dużym udziałem obrotów za granicą.

Ostatnio kilka instytucji zmodyfikowało swoje oferty, proponując tańsze pakiety. BOŚ wprowadził Jantar Start, który kosztuje 7 zł miesięcznie. Za wydanie karty do rachunku przedsiębiorca musi zapłacić 20 zł. Konto z Lwem dla Małych Firm Direct wprowadził niedawno do oferty ING BSK. Jego prowadzenie jest bezpłatne pod warunkiem, że zostaną dokonane transakcje na łączną kwotę 300 zł. Jeżeli przedsiębiorca aktywnie korzysta z karty, nie zapłaci za jej obsługę. Przelewy przez internet kosztują 1 zł. Za 1 zł konto poprowadzi małej firmie Lukas Bank.

Niektóre instytucje zwalniają przedsiębiorców z opłat za prowadzenie konta przez określony czas. Millennium proponuje konto Biznes Start, za które nie pobiera prowizji przez pierwsze 18 miesięcy (także za kartę). Potem standardowa opłata za rachunek wynosi 15 zł oraz 2,99 miesięcznie za kartę. Bez opłat przez pierwszych sześć miesięcy mogą korzystać z konta firmowego także klienci Dominet Banku. Potem opłata wzrasta do 9,90 zł. BZ WBK obniża opłatę z 30 na 15 zł przez pierwsze 24 miesiąc. Podobne ulgi obowiązują w Kredyt Banku - przez 12 miesięcy firma płaci 15 zł zamiast 35. Za darmo rachunek firmowy poprowadzą mBank, MultiBank czy Raiffeisen. Jednak w każdym przypadku przedsiębiorca będzie i tak musiał zapłacić za kartę do obsługi rachunku. Natomiast w Citi Handlowym opłata za rachunek jest uzależniona od obrotów na koncie. Jeśli średnie saldo na rachunku wynosi 15000 zł, bank poprowadzi konto bez opłat. W innych przypadkach będzie to kosztowało nawet 20 zł.

Istotna jest także dostępność produktów kredytowych. Jeszcze niedawno firma mogła liczyć na kredyt dopiero po 12, a nawet 24 miesiącach funkcjonowania. W tym momencie już w kilku bankach przedsiębiorcy mogą się zadłużyć. Dziś startująca firma może liczyć na kredyt w MultiBanku, mBanku czy Kredyt Banku. Niedawno MultiBank wprowadził do oferty MultiStarter Business konto, w ramach którego właściciel mikrofirmy otrzymuje dostęp do salda debetowego i limitu w karcie Visa Business Charge już w dniu uruchomienia rachunku. Przedsiębiorca, który zdecyduje się otworzyć konto w internetowym mBanku, może starać o się limit kredytowy w rachunku nawet do 10 tys. zł. Zdaniem Agnieszki Jackiewicz-Zatyki, dyrektor departamentu małych i średnich firm w BGŻ, jest to dopiero początek korzystnego trendu dla strat-upów. "Sami również pracujemy nad śmiałą ofertą tego typu. Liczymy, że wyjdziemy z nią na rynek w najbliższych miesiącach" - dodaje.

Dobrym sposobem na uzyskanie szybkiego kredytu mogą być też karty kredytowe. Takie karty mają np. PKO BP, Pekao, ING BSK, Raiffeisen, BOŚ i Lukas Bank, DnB Nord czy Citi Handlowy.