"Na pewno warto rozważyć składki ZUS, ich wysokość, bo to jest też pewna bariera" - przyznaje Pawlak w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". Dodaje: "Trzeba je albo obniżyć, albo powiązać to z dochodem. Przedsiębiorca z mniejszymi dochodami płaciłby mniejszą składkę" - snuje plany przyszły wicepremier i minister gospodarki.

Waldemar Pawlak obiecuje też mnóstwo ułatwień dla przedsiębiorców. Jednym z nich ma być skrócenie z 10 do 5 lat okresu, kiedy Zakład Ubezpieczeń Społecznych może ścigać przedsiębiorcę za niezapłacone składki. Szef PSL deklaruje również, że będzie chciał znieść wiele biurokratycznych barier.

A co ze wspólną europejską walutą? "Wejście do strefy euro powinno nastąpić w odpowiednim czasie" - uważa szef Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jednak na pytanie, kiedy będzie ten odpowiedni czas, Pawlak wymiguje się od odpowiedzi. Mówi tylko, że na razie złotówka jest za mocna i w ogóle trzeba się zastanowić, czy Polskę stać na prowadzenie własnej polityki monetarnej, czy też lepsze będzie wejście do strefy euro. Ostatecznie przyznaje jednak, że zamiana złotówki na euro opłaci się, ale jeszcze nie teraz.

Kolejna obietnica Waldemara Pawlaka to zniesienie "podatku Belki", czyli haraczu od zysków kapitałowych. "Moim zdaniem można to zrobić jeszcze w tym roku, by obowiązywało to już przy rozliczeniu podatkowym za 2008 rok" - ocenia szef PSL.

Natomiast w kontaktach gospodarczych z zagranicą najważniejszym zadaniem dla przyszłego wicepremiera będzie doprowadzenie do zniesienia zakazu sprzedaży do Rosji polskiego mięsa. "Ten rząd już pracuje nad tym, by handel z Rosją postawić na normalnych, biznesowych podstawach" - zdradza Pawlak, ale unika podania szczegółów na ten temat.