Od 1 stycznia 2008 roku przestaje obowiązywać zerowa stawka VAT przy przekształcaniu własnościowym mieszkania spółdzielczego. Będzie ona zastąpiona stawką 7-proc. Wśród lokatorów, którzy jeszcze nie wykupili mieszkań, zawrzało. Krzysztof z Łodzi na forum E-prawnik.pl napisał: "I co z tego? W mojej spółdzielni mieszkaniowej nie chcą przyjmować wniosków o zamianę własności spółdzielczej mieszkania na pełną własność, cóż, prezesi boją się utraty stołków". A Katarzyna podsumowała: "Mam już dość kolejnych zmian w przepisach. Niby mieszkam tutaj od dawna, ale kto wie, czy w przyszłym roku nie przyjdzie mi płacić tego VAT-u".

Trudno bagatelizować te obawy, bo do tej pory nie wiadomo było, kogo i czego będzie ten przepis dotyczył. Zapytaliśmy o to Ministerstwo Finansów. Dostaliśmy bardzo uspokajającą odpowiedź: chyba nie będzie takich osób. "Stawka 7-proc. dotyczy tylko lokatorów, którzy nabyli prawo do mieszkania po 1 maja 2004 roku. Jak wiadomo niewiele jest takich osób" - mówi Jakub Lutyk, rzecznik prasowy resortu finansów. "Jest też druga klauzula, która dopełnia przepis. Opodatkowanie nie dotyczy także osób, które zasiedziały mieszkanie, tzn. mieszkają w nim przynajmniej pięć lat".

Tę interpretację potwierdza Ryszard Juszczyk, dyrektor Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP, i dodaje ze zdenerwowaniem: "Nie ma takich osób, kolejny martwy przepis, zwykłe straszenie ludzi". Procedury opodatkowania 7-proc. stawką VAT są niezrozumiałe nie tylko dla lokatorów, ale często też dla władz spółdzielni. Co prezes to inna interpretacja. Najlepiej mają ci, którzy zarządzają spółdzielniami bez lokatorów z prawem do mieszkania po 1 maja 2004 roku.

"Przepis dotyczy tylko pierwotnego zasiedlenia, a po 2004 roku siłą rzeczy nie mogło być takiego, bo u nas nie buduje się już mieszkań" - mówi Dorota Chiżyńska, członek zarządu Łódzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej. "Mamy więc problem z głowy". "U nas też nie ma takich osób" - przyznaje Janusz Szmigiera, prezes warszawskiej spółdzielni Koło.

Problem jednak jest na przykład w Bytomiu. Tutaj zdaniem prezesa zarządu Bytomskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Ryszarda Brygida dotyczy około 200 osób. "Być może jakiś kolejny zapis zwolniłby tych lokatorów z płacenia VAT. Wolimy jednak nie ryzykować. Dlatego wszyscy ci, którzy np. wprowadzili się po 2004 roku, będą obsłużeni w pierwszej kolejności" -mówi Ryszarda Brygida. "Na pewno będzie ciężko, ale musimy zdążyć przed końcem roku, bo jeśli komuś przyjdzie ten podatek płacić, będzie na pewno składał wobec nas roszczenia finansowe".

Notariusze jednak uspokajają: kto zechce, to zdąży, pod warunkiem że spółdzielnia podjęła wcześniej uchwałę o określeniu lokatorów oraz mieszkań, które mają być wykupione. "Jeśli te sprawy są załatwione, to same procedury notarialne zajmą najwyżej tydzień, dwa" - mówi Paweł Orłowski, notariusz z Warszawy, i dodaje, że nie zauważył większego zainteresowania przekształcaniem mieszkań lokatorskich we własnościowe.