Amerykańskie sankcje przeciwko firmom związanym z budową rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, ogłoszone w piątek przez Donalda Trumpa, uniemożliwiają innym krajom "rozwijanie gospodarki" - oświadczyła z kolei w sobotę na Facebooku rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

Reklama

"Państwo z długiem publicznym na poziomie 22 bilionów dolarów zabrania wypłacalnym krajom rozwijania swojej gospodarki" - napisała Zacharowa na swoim koncie na Facebooku, potępiając - jak to ujęła - "amerykańską ideologię, (która) nie jest w stanie wytrzymać globalnej konkurencji".

"Za niedługo będą prosić, żebyśmy przestali oddychać" - dodała.

W piątek prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę o budżecie Pentagonu na 2020 rok w rekordowej wysokości 738 mld USD. Wpisano w nią m.in. sankcje na firmy budujące gazociąg Nord Stream 2.

Sankcje wobec firm budujących gazociąg Nord Stream 2, a także rurociąg Turecki Potok dotyczą operatorów statków prowadzących prace na głębokościach 30 metrów poniżej poziomu morza i większych. Obejmują zakaz wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych oraz zamrożenie środków. W konsultacji z resortem finansów Departament Stanu USA ma 60 dni na przedstawienie Kongresowi listy podmiotów, które obejmą sankcje.

Szwajcarsko-duńska firma Allseas, biorąca udział w budowie Nord Stream 2, zawiadomiła w nocy z piątku na sobotę, że wstrzymała prace przy budowie rurociągu po dnie Morza Bałtyckiego. W oświadczeniu stwierdzono, że firma oczekuje niezbędnych wyjaśnień prawnych, technicznych i dotyczących środowiska naturalnego od odpowiednich instytucji amerykańskich.