Rosyjski resort gospodarki zapewnił, że problem z jakością ropy związany jest z przekroczeniem norm zawartości w ropie naftowej chlorków organicznych. Strona rosyjska podjęła kroki w celu "doprowadzenia tego wskaźnika do normy" - głosi komunikat ministerstwa; jego treść przekazał w niedzielę wieczorem dziennik "Kommiersant".

Ministerstwo energetyki Rosji zapewniło też, że problem z jakością ropy "nie jest związany z kwestiami, które omawiane są z partnerami białoruskimi w kwestii relacji w sferze naftowo-gazowej w perspektywie średnio- i długoterminowej".

Jak przekazały media rosyjskie, Biełnaftachim w niedzielę czasowo ograniczył dostawy na eksport produktów naftowych z powodu niedostatecznej jakości surowca. Później operator rurociągu Drużba poinformował o stopniowej poprawie sytuacji z jakością ropy. Na wtorek 23 kwietnia zapowiedziano spotkanie ekspertów białoruskich i rosyjskich w celu omówienia sytuacji.

Zakres ograniczenia dostaw na eksport był niejasny. Mogłaby jednak - jak prognozował "Kommiersant" - odczuć go Ukraina, która importuje z Białorusi produkty naftowe.

W pierwszej połowie kwietnia przedstawiciele władz Białorusi oświadczyli, że rurociąg Drużba, który tłoczy na Zachód przez terytorium Białorusi ropę rosyjską, wymaga pilnej konserwacji. Zasugerowali, że konieczne może być nawet wyłączenie rurociągu z pracy. Główny inżynier białoruskiego operatora rurociągu, czyli firmy Homeltransnaft Drużba, Andrej Wiaryha powiedział, że Białoruś planuje kapitalny remont pięciu odcinków rurociągu.

Wypowiedzi przedstawicieli Białorusi padły po tym, gdy prezydent Alaksandr Łukaszenka na naradzie z rządem skrytykował Rosję za ograniczenia nakładane na białoruski eksport.

Rurociąg Przyjaźń uruchomiono w 1964 roku. Biegnie z Almietjewska przez Samarę i Briańsk do Mozyrza na Białorusi, gdzie rozdziela się na dwie nitki: północną - przez Polskę do Niemiec oraz południową - przez Ukrainę i Słowację do Czech i Węgier.