Ta zima może być dla nas bardzo droga. Rosyjski Gazprom, od którego pół Europy kupuje gaz, przymierza się do podwyżek cen. Tzw. dalsza zagranica od 2008 roku może płacić za błękitne paliwo o 10 procent więcej niż teraz. Rosjanie tłumaczą, że muszą podnosić ceny, bo drożeją surowce.
Rosjanie tłumaczą, że wysokość stawek jest ustalana na podstawie cen alternatywnych surowców - dwóch rodzajów mazutu. A że ten na europejskich rynkach drożeje, to i my musimy kasować więcej - wyjaśnia Gazprom.
Jeśli do końca roku ceny mazutu nadal będą rosnąć, to stawki za gaz mogą sięgnąć 293 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. A to mniej więcej o 10 procent więcej niż teraz - pisze agencja Interfax. W przyszłym roku cena może sięgnąć nawet 312 dolarów.
Niedawno Rosjanie zapowiedzieli, że podwyżki czekają kraje bałtyckie - Litwę, Łotwę i Estonię. A być może także byłe azjatyckie republiki radzieckie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|