Rząd i parlament zdają sobie sprawę, że sytuacja jest coraz poważniejsza. W tym celu na ostatnim posiedzeniu w 2017 r. Sejm przyjął specustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt. Zawarta tam regulacja wywołuje ostry sprzeciw lekarzy weterynarii. „W art. 16 ustawy, która w założeniach rządu ma służyć walce z afrykańskim pomorem świń, znalazł się zapis, który umożliwia wyznaczenie przez Powiatowego Lekarza Weterynarii do prac urzędowych lekarzy weterynarii będących pracownikami Inspekcji Weterynaryjnej z innych powiatów” – zwraca uwagę Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna (KILW). Co to oznacza? Rzecznik KILW Witold Katner wyjaśnia wprost: – Etatowi pracownicy inspekcji walczący z ASF mają od teraz możliwość dorobienia sobie po godzinach. Kończą pracę w swoim inspektoracie o 16–17, po czym jadą do sąsiedniego powiatu na kolejnych kilka godzin. Z naszego punktu widzenia nie jest to żadne usprawnienie walki z ASF, a wręcz przeciwnie. W grę wchodzi zwykłe ludzkie zmęczenie i spadek efektywności działania – przestrzega nasz rozmówca.
W opinii środowiska, ze strony rządu jest to nie tyle próba skuteczniejszego zwalczania ASF, ile ucieczka przed zwiększeniem niskich wynagrodzeń lekarzy weterynarii. – – przekonuje Witold Katner.
Jak podaje KILW, blisko 3 tys. lekarzy weterynarii w skali całego kraju zarabia między 2,5 a 3 tys. zł.
W uzasadnieniu do specustawy jej autorzy potwierdzają argumenty lekarzy, że poziom zarobków w inspekcji weterynaryjnej nie sprzyja zatrudnianiu osób o wysokich kwalifikacjach.
Poseł Adam Ołdakowski (PiS), zasiadający w komisji rolnictwa i rozwoju wsi, nie rozumie postawy weterynarzy. – – zwraca uwagę poseł. Jednocześnie nie pozostawia złudzeń, że podwyżek dla lekarzy będących pracownikami inspekcji weterynaryjnej nie będzie. – – mówi poseł.
O komentarz poprosiliśmy wczoraj resort rolnictwa. Nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.
Zmiany w funkcjonowaniu inspekcji weterynaryjnej to niejedyne nowości wynikające ze specustawy do walki z ASF. Zawarte w niej zapisy otworzyły możliwość budowania zapór zapobiegających migracji dzików zza wschodniej granicy. Zmiany w prawie łowieckim umożliwiają np., aby osoba wykonująca odstrzał sanitarny zwierząt mogła nie pójść do pracy i zachować prawo do wynagrodzenia (przez nie więcej niż 6 dni w ciągu roku).
Walka z ASF w Polsce trwa od lutego 2014 r., gdy wykryto pierwsze przypadki wirusa u dzików w woj. podlaskim. Ostatni komunikat głównego lekarza weterynarii z 19 stycznia informuje o 1040. wykrytym przypadku tej choroby.
Afrykański pomór świń doszedł już do linii Wisły od strony wschodniej.