Dziennik Gazeta Prawana logo

Państwo odda biznes w ręce amatorów? Kontrowersje wokół ustawy o konfiskacie rozszerzonej

24 kwietnia 2017, 07:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze, biznes, biznesman
pieniądze, biznes, biznesman/Shutterstock
Pieczę nad firmami podejrzewanymi o przekręty będą sprawować doradcy restrukturyzacyjni. Ale zamiast uznanych ekspertów z branży będą to trzeciorzędni gracze z doświadczeniem w drobnych sprawach.

Jeśli prokurator uzna, że właściciel firmy popełnił oszustwo, będzie mógł zająć biznes do czasu wyjaśnienia sprawy. To jedno z założeń wchodzącej w czwartek w życie ustawy o konfiskacie rozszerzonej. Śledczy wybierze również tymczasowego zarządcę (doradcę restrukturyzacyjnego), który będzie sprawował kontrolę nad przedsiębiorstwem. Zawsze istnieje wszak ewentualność, że zarzuty okażą się niesłuszne, a wówczas państwo powinno zwrócić właścicielowi biznes w niepogorszonym stanie.

Dlatego w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad przepisami, które pozwolą wytypować spośród doradców restrukturyzacyjnych tych najlepszych – kwalifikowanych. To im co do zasady będzie powierzany zarząd w trudnych sprawach. Tyle że, zdaniem ekspertów z branży, za najlepszych mogą zostać uznani... najsłabsi. Dlaczego?

Resort proponuje dwa kryteria, jakie powinni spełnić kandydaci. Po pierwsze, muszą zebrać na swoich kontach odpowiednią liczbę zakończonych postępowań upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Po drugie, nie mogą mieć w swojej zawodowej kartotece żadnych kar. Problem w tym, że takie wymogi będą promowały słabych doradców. Krajowa czołówka prowadzi bowiem mało spraw, za to dotyczących największych firm.

– potwierdza Michał Magdziak z Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Według ekspertów wymóg braku choćby upomnienia w praktyce wyeliminuje z gry większość uznanych specjalistów. Bo w dużych postępowaniach restrukturyzacyjnych, w których dochodzi do wielu sporów, upomnienia doradców przez sąd są na porządku dziennym.

Skutek? Zdaniem adwokata Łukasza Chmielniaka, autora bloga BialeKolnierzyki.com.pl, firmy, w których prokurator ustanowi zarząd przymusowy, będą skazane na dryfowanie. Otwartym pytaniem pozostaje, czy w którymś momencie nie pójdą na dno. Wówczas ich właściciele – jeśli zostaną uniewinnieni – będą mieli roszczenia odszkodowawcze do Skarbu Państwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj