Dziennik Gazeta Prawana logo

Wacław Czerkawski: Górnik powinien zarabiać dużo. Kwota niech zostanie – zamieńmy tylko złotówki na euro

29 października 2016, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Górnik
Górnik/Shutterstock
"I wszystko hula, mniej lub bardziej, ale hula. Zobowiązania są płacone. A w eter idzie, że dokładamy do górnictwa, że barbórki są, czternastki... Największą propagandą antygórniczą jest to całe mówienie o barbórkach, talonach na węgiel, posiłkach regeneracyjnych – jako o dodatkach. To jest fundusz płac"  - mówi Wacław Czerkawski, wieloletni wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce, wcześniej pracował jako górnik w nieistniejącej już kopalni Jowisz w Wojkowicach. Był też spikerem na stadionie Górnika Wojkowice.

Karolina Baca-Pogorzelska: Jest pan przekonany, że likwidacji kopalń nie będzie? Bo PiS powoli wycofuje się z obietnic dawanych podczas kampanii wyborczej. Choć słowo „likwidacja” wprost jeszcze z ust rządzących nie pada.

Wacław Czerkawski: Górnictwo, co przyznają nawet najwięksi jego krytycy – z ekologami włącznie – nadal będzie potrzebne. A przez najbliższych 10 lat dla węgla i tak nie ma alternatywy.

Produkujemy rocznie o 10 mln ton węgla za dużo, na dodatek nie ma na niego popytu, więc wyniki finansowe kopalń są katastrofalne. Po co nam tak wielkie wydobycie?

To sytuacja zmienna. Strategia rządowa na lata 2016–2030 jest prawie gotowa. I tam nie mówi się już o wystarczalności złóż możliwych do udostępnienia na 40 lat, ale na 200 lat. Oczywiście potrzeba do tego inwestorów.

A jak się już pojawią, to wybrzydzacie. W efekcie sprywatyzowana Silesia, należąca do czeskiego EPH, ledwo zipie, bo rząd faworyzuje swoje kopalnie. A konkurencja rynkowa? Z kolei premier Beata Szydło mówi, że będziemy budować nowe kopalnie. Ciekawe za co, zwłaszcza w antywęglowej UE. Zagraniczni inwestorzy też u nas nie mają łatwo.

Programy dla górnictwa w UE były pisane do 2018 r. pod niemieckie kopalnie, które są wygaszane. Teraz musi być program dla polskiego górnictwa, my się nie musimy wzorować na innych. A co do inwestycji – z jednej strony człowiek się cieszy, że ktoś chce budować na przyszłość, a z drugiej strony to potwór z Loch Ness. Wszyscy o nim słyszeli, a nikt go nie widział. Niedawno na zespole parlamentarnym ds. górnictwa prywatni inwestorzy skarżyli się, że nie mają koncesji, więc padło pytanie, czy któryś z nich wystąpił o nią. I wówczas okazało się, że nikt jeszcze tego nie zrobił!

Kup w kiosku lub w wersji cyfrowej


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj