Rozporządzenie nawozowe trafiło już do komisji w Parlamencie Europejskim – do marca przyszłego roku mają one zaopiniować projekt. Głosowanie zaplanowano na czerwiec, a wejście w życie regulacji – na 1 stycznia 2018 r. Jaki jest ich cel? tłumaczą unijni urzędnicy.
Rozporządzenie przewiduje, że nawozy fosforowe będą mogły zawierać najwyżej 60 mg kadmu na kilogram. Po trzech latach norma ma zostać obniżona do 40 mg, a po 12 – do 20 mg. ocenia Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ. I szacuje, że w tym roku grupa sprzeda nawozy fosforowe o wartości 1,7 mld zł, co będzie stanowić jedną piątą obrotów firmy.
Polska domagała się będzie podwyższenia normy kadmu do 90 mg/kg. Jakich argumentów użyje? mówi DGP Wojciech Wardecki, prezes Polic, które w Grupie Azoty produkują nawozy fosforowe.
Procedury
Według portalu Politico.eu przeciw propozycjom Komisji są Hiszpanie, Portugalia i Irlandia. Jak mówi Jakub Szkopek, analityk mBanku, tempo zmian nie podoba się też Niemcom. Za są Francuzi i Belgowie. Z rozmów DGP wynika, że są szanse na stworzenie mniejszości blokującej przepisy.
W Strasburgu obowiązuje zasada, że każde rozporządzenie musi być przyporządkowane do prowadzącej je komisji parlamentarnej. To z niej wywodzi się poseł sprawozdawca, który czuwa nad przebiegiem prac. Tymczasem na mocy decyzji konferencji przewodniczących (strasburskiego konwentu seniorów) piecza nad większością rozporządzenia przypadła – często stającej w obronie przemysłu – Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO). Jednak z wyłączeniem kontrowersyjnych zapisów dotyczących kadmu, które przypadły Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI).
przekonuje współpracownik jednego z polskich europosłów. Dodaje, że i tak na tym wczesnym etapie wykazaliśmy się zręcznością w zawiłościach strasburskich procedur. Chodzi o to, że Jerzy Buzek opóźnił, na ile się da, decyzję konwentu seniorów o wyborze komisji przewodzącej. powiada.
Bardzo wcześnie, bo już w kwietniu i w maju, swoje sceptyczne stanowisko przekazały parlamentowi senacka komisja spraw zagranicznych oraz MSZ. Na witrynie internetowej Parlamentu Europejskiego można przeczytać, że posłem sprawozdawcą dla rozporządzenia jest Adam Szejnfeld. Były minister gospodarki powiedział DGP, że właśnie złożył rezygnację z tej funkcji.
mówi Szejnfeld. dodaje.
Na rękę Rosji
Rozporządzenie jest kontrowersyjnie także z tego powodu, że ratując unijne środowisko, działa w interesie rosyjskiej chemii. To właśnie Rosja dysponuje złożami fosforytów, które charakteryzują się niską zawartością kadmu. Większość europejskich firm zaopatruje się w surowiec m.in. w północno-zachodniej Afryce, w tym w Maroku i – jak Grupa Azoty – w Senegalu. W 2013 r. Police zainwestowały tam niemal 30 mln dol., aby zyskać dostęp do odpowiedniej jakości surowca .Nawozy wyprodukowane z afrykańskich fosforytów nie będą jednak w stanie spełnić wyśrubowanych wymagań.
komentuje europoseł Jarosław Wałęsa, który uczestniczy w pracach nad rozporządzeniem.
opowiada Paweł Jarczewski, były prezes Grupy Azotytłumaczyła z kolei portalowi Politico.eu minister radca Hanna Will-Szczepankowska z polskiego przedstawicielstwa w Brukseli.
Z zaproponowanymi przez Komisję rozwiązaniami jest jeszcze jeden problem – naukowy. Jak tłumaczy prof. Wiesław Szulc ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, z prowadzonych na tej uczelni od kilkudziesięciu lat badań wynika, że stężenie kadmu w nawożonej glebie rośnie bardzo wolno.
tłumaczy naukowiec.