W środę PZU zaprezentuje nową strategię i wyniki finansowe. Ale ciekawsze może się okazać to, co nastąpi później. Jak wynika z informacji DGP, jeszcze tego samego dnia prezes ubezpieczyciela Michał Krupiński i Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, polecą do Mediolanu. To tam siedzibę ma grupa UniCredit, największy właściciel Pekao. W czwartek obie strony zasiądą do stołu, żeby negocjować warunki przejęcia banku. I dwie rzeczy są pewne: Włosi chcą Pekao sprzedać, a PZU i PFR chcą go kupić.
Zaangażowanie Funduszu jest konieczne, bo wartość należącego do Włochów 40-proc. pakietu akcji banku przekracza 13 mld zł. Tymczasem nadwyżka kapitałowa PZU, czyli kwota, jaką spółka może przeznaczyć na zakupy to "tylko" 5–6 mld zł.
taką odpowiedź na nasze pytania otrzymaliśmy wczoraj w biurze prasowym PZU. PFR był równie wylewny. usłyszeliśmy od jego rzeczniczki Agaty Nałęcz.
Kupno drugiego co do wielkości banku na naszym rynku byłoby dla PZU zwieńczeniem procesu repolonizacji, o której wielokrotnie mówił Krupiński. Wczoraj na antenie Polskiego Radia zdradził, że prowadzi rozmowy w sprawie nabycia kilku banków. W ubiegłym roku PZU wszedł kapitałowo do Alior Banku, teraz za jego pośrednictwem przejmuje Bank BPH. Co jeszcze może paść jego łupem? Wiadomo, że na sprzedaż jest Raiffeisen Polbank, choć w tym wypadku nabywca nie bierze na siebie posiadanych przez te instytucje portfeli kredytów mieszkaniowych we frankach.
W lipcu UniCredit sprzedał 10-proc. pakiet Pekao. Była to jedna z pierwszych decyzji nowego prezesa grupy Jeana-Pierre’a Mustiera. Z kolei kilka tygodni temu KNF poprosiła Włochów, by przedstawili swoje plany wobec polskiego banku. I wygląda na to, że zaprezentuje je nadzorowi osobiście sam Mustier, który na początku września ma przylecieć do Warszawy. No, chyba że wszystkie decyzje zapadną już w najbliższy czwartek w Mediolanie.