Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd PiS nałoży podatek na zagraniczne markety, ale uderzy też w polskie sklepy

10 listopada 2015, 07:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wózki przy supermarkecie
Wózki przy supermarkecie/Shutterstock
Tak będzie, jeżeli głównym kryterium pozostanie powierzchnia sklepów.

Henryk Kowalczyk, poseł PiS wskazany właśnie jako kandydat na przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów w nowym rządzie, szacuje, że prace nad projektem ustawy o podatku od wielkopowierzchniowego handlu detalicznego zakończą się w ciągu 3–4 tygodni. Podatek ten ma ograniczyć transfer zysków przez zagraniczne koncerny i stworzyć równe reguły konkurencji dla małych i dużych sklepów. Z analizy DGP wynika jednak, że ustawa nie będzie obojętna również dla spółek z polskim kapitałem. Dominującym kryterium przy jego naliczaniu ma być bowiem powierzchnia sklepu – od 250 mkw. Nie wspomniano nic o branży czy pochodzeniu kapitału.

I tak, Biedronka zapłaci dodatkowo ok. 710 mln zł, a Lidl – 230 mln. Podatek uderzy też w Żabkę, która oprócz małych osiedlowych punktów rozwija sieć dużych sklepów Freshmarket. Może więc zapłacić dodatkowo ok. 100 mln zł podatku rocznie.

– wyjaśnia Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes zarządu odzieżowej spółki LPP, właściciela marki Reserved, która w ubiegłym roku osiągnęła w Polsce przychody na poziomie 3 mld zł i odprowadziła 94,8 mln zł podatku.

Na pomyśle PiS straciłyby też obuwnicza firma CCC czy Redan, właściciel marki Top Secret. Pierwsza ze spółek osiągnęła w 2014 r. w kraju przychody na poziomie 1,4 mld zł, a druga 458,1 mln zł. – – komentuje Bogusław Kruszyński, wiceprezes Redanu.

Wnikliwie prace nad ustawą monitoruje też Empik. – – mówi Dorota Pietrzyk, rzecznik Empiku.

Eksperci przewidują, że po wprowadzeniu podatku niektóre sieci zaczną wypowiadać dotychczasowe umowy wynajmu i zawierać nowe na mniejszą powierzchnię. Będą się też starały w jak największym stopniu przenieść handel do internetu. Firmy działające w branży odzieżowej, obuwniczej, a także spożywczej przyznają, że przerzucenie obciążenia z tytułu podatku na klienta będzie niezwykle trudne. Polski rynek jest bardzo konkurencyjny, ludzie kierują się przede wszystkim cenami, więc każde ich podniesienie może skutkować odpływem kupujących do konkurencji. Pawo, Solar, Wittchen czy Gino Rossi to niektóre z sieci, które deklarują, że nowy podatek nie będzie ich dotyczył.

Handel od kilku już lat walczy ze spadającymi marżami. Jeszcze w 2012 r. w sklepach spożywczych wynosiły one 10–30 proc. (w zależności od asortymentu). Dziś, jak wskazuje Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, wahają się od kilku do kilkunastu procent. Lepiej jest w branży odzieżowo-obuwniczej, gdzie marże wciąż przekraczają 50 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj