Dziennik Gazeta Prawana logo

Za niesolidnych rodziców płaci państwo

22 czerwca 2015, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dzieci jedzą lody
Dzieci jedzą lody/Shutterstock
Już ponad pół miliona małoletnich dzieci jest na utrzymaniu rozwiedzionej matki albo rozwiedzionego ojca - wynika z szacunków DGP. W zdecydowanej większości sądy przyznawały na nie alimenty. Jednak najczęściej zobowiązane osoby lekceważą ten obowiązek.

Wśród 66 tys. rozwiedzionych w ub. r. par małżeńskich w ponad 36,5 tys. przypadków jednej ze stron wychowujących małoletnie potomstwo sądy przyznawały alimenty - wynika z danych GUS. Nie ma precyzyjnych danych, na ile dzieci przydzielone te świadczenia. Wiadomo jednak, że małżeństwa, które się rozwiodły, miały 55 tys. pociech. Pewne jest przy tym, że zdecydowanej większości przyznano alimenty, ponieważ nie przydzielono ich tylko w przypadku 1520 rozwodów.

Można więc szacować, że w ub.r. przyznawano alimenty dla ponad 50 tys. dzieci. Podobnie było w dwóch poprzednich latach. W sumie więc już ponad pół miliona dzieci uprawnionych jest do tego świadczenia. Wskazuje na to następujący rachunek. Według danych Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 roku w rodzinach składających się z samotnych matek i ojców po rozwodzie było ponad 428 tys. małoletnich dzieci. Do tego trzeba dodać ponad 150 tys. takich, które w następnych trzech latach musiały się pogodzić z rozpadem małżeństwa rodziców. Należy też uwzględnić to, że alimenty dla pewnej grupy dzieci wygasły po osiągnięciu przez nich pełnoletności.

Przeciętna wysokość alimentów przyznawanych podczas rozwodów nie jest duża. W ub.r. wyniosła średnio 752 zł. A najczęściej było to 401-500 zł. Natomiast na drugim miejscu w tym rankingu były alimenty w wysokości 301-400 zł. Niewiele, bo 800 świadczeń przekraczało 2 tys. zł, w tym 7 wynosiło ponad 10 tys. zł.

Problemem nie jest jednak to, że jest bardzo dużo dzieci, na które przyznano alimenty i że często są one niskie, lecz to, że w większości rodzice uchylają się od ich płacenia. Robią to najczęściej ojcowie, którzy są zobowiązani do świadczeń, ponieważ w przeważającej mierze potomstwo po rozwodzie pozostaje przy matce.

Znajdują na to dużo sposobów - jedni na przykład ukrywają dochody i majątek, inni rezygnują z pracy i nie podejmują zatrudnienia, aby komornik nie mógł wyegzekwować zobowiązań, albo nagle znikają i ich adres jest trudny do ustalenia.

Pokrzywdzone rodziny korzystają więc z Funduszu Alimentacyjnego finansowego przez państwo. Z dostępnych danych wynika, że w 2013 r. wypłacono z niego miesięcznie aż 339,4 tys. zł (także dla starszych dzieci i niepełnosprawnych). Gminy wszczęły postępowania wobec 243,2 tys. dłużników alimentacyjnych. Co ważne, wydatki funduszu pochłonęły prawie 1,5 mld zł, a od dłużników udało się wyegzekwować zaledwie 193 mln zł.

CZYTAJ TEŻ: Nie płacisz alimentów? Stracisz prawo jazdy >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj