Dziennik Gazeta Prawana logo

Wirtualne przyłączenia blokują zieloną energię

19 maja 2015, 07:24
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Elektrownia
Elektrownia/Shutterstock
Firmy, które zainwestowały w odnawialne źródła, są spychane na margines.

Trudno w tej chwili zostać wytwórcą zielonej energii elektrycznej, bo ograniczone są możliwości włączenia się do sieci. Oficjalnym powodem odmów ze strony zakładów energetycznych są zwykle względy techniczne i bilansowe. W rzeczywistości – jak twierdzi część specjalistów – chodzi o to, że wciąż bardziej opłaca się produkować energię metodą współspalania. Nawet jeśli w 90 proc. powstaje ona z węgla, a pozostałe 10 proc. to biomasa, uznaje się, że powstała energia pochodzi ze źródła odnawialnego.

– ocenia Włodzimierz Ehrenhalt, wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej. Firmy, które chciałyby wejść na rynek, gotowe byłyby odkupić zgody na przyłączenie od tych, którzy mają je od lat i nie korzystają z nich, ale to graniczy niemal z cudem. Często takie pozwolenia należą do przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym – niemieckim, czeskim, francuskim czy duńskim – które przeniosły działalność za granicę. – – tłumaczy Włodzimierz Ehrenhalt.

Za przyłączenie 1 kW do sieci trzeba było zapłacić 30 zł. W przypadku dużych inwestycji chodzi o milionowe kwoty, które zapłacili ich posiadacze, teraz tłumaczący wstrzymywanie inwestycji względami finansowymi, niepewnością rynku, brakiem stabilności w prawie od kilku lat. Twierdzą, że opóźnienie w zakresie realizacji inwestycji wynika np. z trudności w zakresie uzyskania finansowania. Inna sprawa, że warunki przyłączenia określają zakłady energetyczne, więc transakcje kupna-sprzedaży między zainteresowanymi stronami nie są łatwą kwestią – mówi dr Arkadiusz Sekściński, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Nieoficjalnie w branży mówi się o dużym polu do spekulacji. Być może posiadacze martwych umów przyłączeniowych będą chcieli je odsprzedać, kiedy będzie im się to najbardziej opłacało. Wiadomo bowiem, że wiele z tych umów jest w rękach ludzi, którzy doskonale znają mechanizmy rządzące tym rynkiem.

Mapa wirtualnych przyłączeń pokrywa cały kraj. Eksperci z Instytutu Jagiellońskiego domagają się ich weryfikacji. Twierdzą, że konieczne jest uregulowanie tej kwestii w nowelizowanej właśnie ustawie o odnawialnych źródłach energii. – – mówi Marcin Roszkowski, prezes stowarzyszenia Instytut Jagielloński. Jego zdaniem 70 proc. przyłączeń ma charakter wirtualny, co ogranicza rynek i realizację celów unijnych w zakresie udziału energii ze źródeł odnawialnych. Eksperci oceniają też, że blokada inwestycji może spowodować, że system aukcyjny, który ma wystartować od stycznia 2016 r., nie zadziała.

– mówi Bartosz Graś, adwokat z Kancelarii Prawnej Kijewski Graś..

Według Polskich Sieci Elektroenergetycznych do 2020 r. można podłączyć, bez szkody dla bezpieczeństwa systemu, jeszcze 5,2 tys. MWh mocy z farm wiatrowych. Realizacja tych inwestycji powinna umożliwić wykonanie zobowiązań Polski w zakresie energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych do 2020 r. na poziomie 15 proc. W przeciwnym razie Polsce grozi kara w wysokości 133 228 euro za dzień. Problemy z przyłączeniem do sieci dotyczą głównie dużych projektów, których celem jest działalność komercyjna.

– mówi Anna Żyła, główny ekolog Banku Ochrony Środowiska. –

Ich rola w systemie energetycznym jest jednak marginalna. Duzi bazują na współspalaniu, z którego zdaniem ekspertów zrezygnujemy, ponieważ nie będziemy w stanie spełnić unijnych wymogów w zakresie redukcji emisji CO2. Niewykluczone, że Komisja Europejska ukarze Polskę za wspieranie tej metody produkcji. Trwa postępowanie w tej sprawie i jeśli Bruksela dopatrzy się niedozwolonej pomocy publicznej, zapłacimy karę. Według portalu WysokieNapiecie.pl chodzi o kilkanaście miliardów złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj