Największy spadek odnotowały punkty sprzedające sprzęt radiowo-telewizyjny i komputerowy (ich liczba skurczyła się o 6,2 proc.) oraz warzywa i owoce (o 5,94 proc.).

Reklama

Ucierpiały również księgarnie (zamknięto 5,35 proc. z nich). Gdy przeanalizuje się dane w perspektywie pięcioletniej (od 2009 do 2014 r.), spadki robią jeszcze większe wrażenie – w tym okresie zamknięto aż 67 tys. placówek.

Zniknęła prawie jedna trzecia sklepów RTV i IT (było ich 7 tys., a jest niespełna 5 tys.) oraz jedna czwarta spożywczych – spośród ponad 102 tys. punktów tego typu, które działały jeszcze w 2009 r., do końca 2014 r. przetrwało niecałe 76 tys.

- Jedyną kategorią, która oparła się negatywnemu trendowi są sklepy z alkoholem. Przybyło ich jednak zaledwie o 1,7 proc., czyli ponad 90. Tym samym pod koniec ubiegłego roku działało 5696 takich specjalistycznych placówek - mówi Tomasz Starzyk z Bisnode D&B Polska.

CZYTAJ WIĘCEJ: Hipermarkety już nie rosną w Polsce. Podgryzają ich dyskonty >>>

O gminie, co dyskontów nie chciała, czytaj na Dziennik.pl