Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna o Bałtyk. Na bratobójczej walce w Polsce wygrają Niemcy?

18 grudnia 2013, 07:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Port w Gdańsku
Port w Gdańsku/Shutterstock
Właściciele terminali kontenerowych w Trójmieście idą na wojnę. Firma, zajmująca się przeładunkiem w Gdyni chce zablokować w Brukseli rozbudowę konkurencyjnego nadbrzeża. Ci z Gdańska odpowiadają, że skarga jest bez sensu, a na konflikcie korzysta konkurencja z Hamburga.

Terminal kontenerowy DCT Gdańsk, należący do australijskiego funduszu Macquarie Group, zapowiedział zakończenie roku rekordowym wynikiem prawie 1,15 mln przeładowanych TEU (standardowych kontenerów 20-stopowych). Dziś ma 60 proc. udziałów w tym segmencie rynku w Polsce, a od listopada jest jedynym operatorem, który przełamał barierę miliona przeładowanych rocznie TEU. W latach 2014–2017 DCT miał zbudować drugi terminal, dzięki któremu możliwości przeładunkowe powinny się podwoić.

Ale inwestycja stoi pod znakiem zapytania, bo właściciel terminalu kontenerowego GCT Gdynia - Hutchison Port Holdings z Hongkongu - złożył skargę do Komisji Europejskiej na zarząd portu w Gdańsku i DCT. W piśmie do Brukseli prawnicy GCT, który przeładowuje 270 mln TEU rocznie, wypunktowali rzekome nieprawidłowości dotyczące m.in. dzierżawy gruntu przez konkurenta z Gdańska. We wniosku sformułowali też zarzut nielegalnej pomocy publicznej: środki budżetowe miały posłużyć infrastrukturze obsługującej jednego klienta - duńskiego giganta Maersk.

- powiedział wczoraj Maciej Kwiatkowski, prezes DCT Gdańsk. Dopóki Bruksela nie odniesie się do skargi, DCT nie ma szans na unijne dotacje. Tymczasem budowa drugiego nabrzeża wraz z infrastrukturą ma kosztować ok. 250 mln euro, a właściciel liczył na dofinansowanie tej inwestycji strumieniem euro.

Gdański operator nazywa gdyńskiego konkurenta konkurencją dotowaną z podatków. - mówi Maciej Kwiatkowski. Chodzi o planowane pogłębianie kanału dla statków i budowę obrotnicy, dzięki której do portu będą mogły wpływać największe kontenerowce. To inwestycja warta ok. 500 mln zł, której beneficjentem będzie dwóch graczy: wspomniany GTC i jeszcze BCT Gdynia.

- mówi Jerzy Czartowski, prezes GCT Gdynia. Prezes Czartowski powiedział DGP, że nie zablokował konkurencji, bo jeśli zarzuty okażą się bezpodstawne, to Bruksela skargę oddali.

DCT wyliczył wpływy wygenerowane przez siebie w 2012 r. do budżetu państwa z tytułu VAT, akcyzy i cła na ponad 1,7 mld zł. W latach 2014–2020 na transport intermodalny Bruksela ma przeznaczyć dla Polski co najmniej 680 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj