W każdym z ośmiu przewidywanych scenariuszy rozwoju polskiej energetyki to węgiel będzie odgrywał w niej kluczową rolę – to główny wniosek raportu pt. . Jego ostateczna wersja spodziewana jest we wrześniu, ale "DGP" zapoznał się z najświeższą edycją opracowania departamentu analiz strategicznych kancelarii premiera. Dokument datowany na 13 czerwca prezentuje strukturę optymalnych miksów w różnych wariantach do 2060 r., z perspektywą do 2090 r.
Czy raport pomoże w pracach nad aktualizacją polityki energetycznej państwa, którą rząd chce zakończyć jeszcze w tym roku, nie wiadomo. Na to i inne pytania wysłane w ubiegłą środę "DGP" nie otrzymał odpowiedzi od rzecznika rządu Pawła Grasia.
We wstępie opracowania czytamy, że celem autorów było wyliczenie najtańszego miksu energetycznego, który zapewni jednocześnie odpowiednią rezerwę mocy w krajowym systemie elektroenergetycznym oraz realizację wiążących Polskę celów pakietu energetyczno-klimatycznego. We wszystkich scenariuszach – a zwłaszcza w najtańszym, przy minimalnym udziale odnawialnych źródeł energii czy rezygnacji z elektrowni jądrowej – kluczową rolę zarówno pod względem zainstalowanych mocy, jak i produkowanej energii odgrywa węgiel kamienny.
Wszystko z powodu niskich cen
Powstanie dokumentu jest pozytywnie odbierane w branży. – – mówi "DGP" Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej, który opiniował jedną z wersji raportu. – – dodaje.
Ekspert zwraca uwagę, że dokument może pomóc Polsce w przeforsowaniu pomocy publicznej dla planowanych bloków energetycznych na węgiel. Branża jest zgodna, że bez ustabilizowania opłacalności nowych elektrowni na rozchwianym rynku moce potrzebne, by uzupełnić braki po zamykanych najstarszych blokach, nie powstaną. Z powodu niskich cen energii wciąż nie są pewne losy m.in. inwestycji PGE w Opolu (1800 MW za 11,5 mld zł), a kilka innych, jak np. EdF w Rybniku, zostało zawieszonych.
–– kwituje Mielczarski.
Scenariusze departamentu analiz premiera nie uwzględniają jednak skutków funkcjonowania poszczególnych technologii, rozumianych jako koszty środowiskowe. Zdaniem Michała Wilczyńskiego, byłego głównego geologa kraju, to błąd.
– – mówi Wilczyński. Ekspert współpracujący z Instytutem na rzecz Ekorozwoju opracował raport pt. .
Węgiel będzie. Z Rosji
Analiza zasobów węgla prowadzi do kłopotliwych wniosków. – – mówi Wilczyński.
Ekspert twierdzi, że już w 2030 r. wydobycie polskiego węgla będzie mniejsze niż import, a w 2050 r. wydobycie nie przekroczy 28 mln ton. Zmienić to mogą jedynie potężne inwestycje w budowę nowych kopalń. – – uważa Wilczyński. Przypomina, że do końca 2018 r. muszą zostać zamknięte nierentowne zakłady górnicze. Jego zdaniem wprowadzane unijne regulacje prawne postawią kraj, który ponad 90 proc. energii elektrycznej i ponad 70 proc. energii cieplnej wytwarza z węgla, w niezwykle trudnej sytuacji.
– – kwituje były główny geolog kraju.