Dziennik Gazeta Prawana logo

Strajk pilotów może zatrzymać prywatyzację LOT

3 kwietnia 2013, 06:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
samolot lotnisko pasażerski lądowanie
Piloci LOT idą na wojnę z zarządem /Shutterstock
Nowy prezes LOT zamierza zmienić zasady wynagradzania pilotów. Ci grożą strajkiem, bo uważają, że już i tak zarabiają mniej, niż ich koledzy z innych linii. Spór może mocno opóźnić prywatyzacją przewoźnika.

Jeszcze przed świętami prezes LOT-u Sebastian Mikosz zjawił się na walnym zgromadzeniu Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych (ZZPK), informując pilotów wstępnie o swoich zamierzeniach. Według naszych informacji w tym tygodniu ma przedstawić związkowcom szczegóły zmian warunków wynagradzania pilotów.

Marek Kłuciński, rzecznik prasowy LOT-u, potwierdza, że w tym tygodniu zaplanowane jest spotkanie z pilotami. Nie zdradza jednak, czemu będzie poświęcone. Sprawy nie komentuje też oficjalnie Związek Zawodowy Pilotów Komunikacyjnych. – zdradza jednak anonimowo jeden z pilotów.

To tym bardziej prawdopodobne, że jeszcze przed świętami zarząd ZZPK otrzymał od delegatów uprawnienia do złożenia takiej deklaracji. – zaznacza Marek Kłuciński.

Jednak zarząd firmy musi się z tym liczyć, bo jeszcze w marcu wypowiedział zbiór zasad działania pilotów, który reguluje warunki zatrudnienia i wynagrodzenia ponad 400 pilotów zatrudnionych w Locie. Dokument został przyjęty po poprzednim sporze zbiorowym pilotów z zarządem w 2010 r. (LOT-em także kierował wówczas Sebastian Mikosz). Obecnie Kłuciński przekonuje, że wypowiedzenie dokumentu jest jednym z działań koniecznych do przeprowadzenia transformacji spółki.

Piloci nie zgadzają się na propozycje zarządu, bo jak mówią, już dziś zarabiają niewiele. Przykładowo kapitan zatrudniony w Locie zarabia 13–15 tys. zł. W WizzAir jest to ok. 20 tys. zł, a w Ryanair czy EasyJet – po 10 tys. euro. Podobne różnice dotyczą drugich pilotów. W LOT miesięcznie zarabiają oni po ok. 7,5 tys. zł wobec 5 tys. euro w Ryanair czy 3 tys. euro w WizzAir.

Sytuacji w spółce nie komentuje resort skarbu, do którego należy większościowy pakiet akcji LOT-u. Wiadomo, że MSP chce jak najszybciej pozbyć się spółki. Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy uchylającej konieczność utrzymania w rękach skarbu państwa przynajmniej 51 proc. akcji LOT-u. Według Mikołaja Budzanowskiego, ministra Skarbu Państwa, zmiana prawa otwiera drogę do prywatyzacji spółki.

– twierdzi Budzanowski. Resortowi zależy, by zachować markę i tożsamość krajowego przewoźnika. Ważne jest także utrzymanie portu przesiadkowego w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj