Dziennik Gazeta Prawana logo

PKP Intercity tracą pasażerów. Ludzie mają dość remontów

27 lutego 2013, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
kolej pkp tory
Kłopoty PKP Intercity /Shutterstock
Pasażerowie mają już dość pociągów. Wybierają samochód i autostrady, a nie długą, powolną jazdę po ciągle remontowanych torach. W 2012 PKP Intercity straciły aż 600 tysięcy pasażerów w porównaniu do 2011. Do tego eksperci krytykują też najnowsze zakupy spółki.

Z usług PKP Intercity skorzystało w 2012 r. 30,5 mln pasażerów – o 600 tys. mniej niż rok wcześniej i o 20 mln mniej niż cztery lata temu. Przewoźnik przyznaje, że pociągi wyludnia powstawanie autostrad, np. otwarcie A2 między Łodzią i Warszawą. Co najmniej do 2014 r. można nią jeździć za darmo. Jednocześnie na tej samej trasie czas podróży ekspresami i TLK wydłuża się z powodu remontu torów. Pocałunkiem śmierci dla kolei są też nowe odcinki A1 i poprawiający się standard krajowej siódemki, równoległej do remontowanej trasy E65 do Gdańska.

- twierdzi Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.

W ubiegłym roku jeszcze do maja utrzymywał się średnio 5-proc. wzrost liczby pasażerów w porównaniu z 2011 r. Załamanie nastąpiło w czerwcu, czyli miesiącu Euro 2012, kiedy teoretycznie wyniki przewozowe miały wystrzelić w górę. Przewoźnik twierdzi, że pociągi uruchamiane z okazji specjalnych imprez osiągnęły wyśmienitą rentowność, ale pasażerowie tych niezwiązanych z Euro 2012 rezygnowali z kolei z obawy przed tłokiem.

Słabe wyniki przewozowe przełożyły się na finanse – 9,2 mln zł straty netto. To jednak niewiele wobec tąpnięcia przewidywanego na ten rok. Według Pawła Hordyńskiego z zarządu PKP IC spółka może zamknąć 2013 r. ze 100 mln zł na minusie i bierze pod uwagę dalszy spadek liczby pasażerów. Jak usłyszeliśmy, spółka może wyjść na zero najwcześniej w 2014 r., kiedy zakończy się modernizacja strategicznych linii i zaczną kursować nowe pociągi, w tym 20 składów Pendolino.

To właśnie ich zakup stanowi lwią część wartego 4,2 mld zł programu inwestycyjnego spółki i jest jej finansową kulą u nogi. Ustalony z Brukselą plan zakłada, że zakup Pendolino będzie dofinansowany w ramach pomocy regionalnej, czyli wskaźnik dopłaty spadnie z 50 do 25 proc. Według PKP IC brakującą część powinien pokryć kredyt z EBI.

– ocenia Wojciech Śmiech, ekspert z portalu Rynek Kolejowy.

Przedstawiciele spółki odpowiadają, że program zakupów taboru realizowany w 65 proc. z kredytów nie stanowi zagrożenia dla płynności. - mówi Paweł Hordyński z zarządu PKP IC.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj