Z unijnych 20 mld zł na inwestycje kolejowe na lata 2007–2013 może przepaść od 4 do 5 mld zł. W ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko spółki PKP podpisały dotychczas 33 umowy, które mają pozwolić uzyskać niespełna 12 mld zł dofinansowania. Jak wylicza na naszą prośbę Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, oznacza to, że zakontraktowano mniej niż 60 proc. dostępnej puli. Jeszcze gorzej jest, jeśli wziąć pod uwagę tylko faktycznie wydane już pieniądze z Unii. Bruksela zrefundowała PKP Polskim Liniom Kolejowym tylko 8 proc. środków, które były do zagospodarowania w latach 2007–2013.

Pieniądze te powinny zostać wydane i rozliczone do końca 2015 r. Jak dowiedział się DGP, zagrożonych jest dziewięć projektów o łącznej wartości 9 mld zł, np. linia między Warszawą a Radomiem, która została zaprojektowana tak, że przebiega... przez czynny tartak. Aby ratować program inwestycyjny, prezes PKP PLK Remigiusz Paszkiewicz ściągnął specjalistów ze spółki PL.2012. Tempo wydawania środków unijnych rośnie, ale niewystarczająco szybko.