Dziennik Gazeta Prawana logo

Cypryjski pomysł na budżet Unii. Polska mocno ucierpi

29 października 2012, 13:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Flagi Unii Europejskiej przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli
Cypr proponuje niekorzystny dla Polski budżet /Shutterstock
Cypr, który przewodzi obecnie Unii Europejskiej, przygotował projekt budżetu strefy euro. Pomysł jest fatalny dla Polski. Nie dość, że Cypryjczycy planują mocne ścięcie wydatków, to jeszcze chcą ograniczyć limit funduszy, które może wykorzystywać kraj.

Cypryjska prezydencja proponuje minimum 50 mld euro cięć do propozycji budżetu UE na lata 2014-20, w tym w funduszach spójności, co dotknie też Polskę - dowiedziała się w poniedziałek PAP z dwóch źródeł dyplomatycznych. Te cięcia dotknęłyby m.in. Polskę, bowiem - jak powiedziały PAP dobrze poinformowane źródła - Cypr proponuje obniżenie limitu dostępnych funduszy z 2,5 proc. PKB kraju rocznie (jak zaproponowała w ub. roku KE) do 2,35 proc. PKB.

Ten limit określa, ile funduszy spójności maksymalnie przypada na dany kraj. Obniżenie limitu wyrażonego w procentach PKB oznacza, że mniej dostaną kraje, które - jak Polska czy Słowacja - mogły liczyć na więcej pieniędzy ze względu na swój wzrost gospodarczy pomimo kryzysu. Cięcia zapisano w najnowszym cypryjskim dokumencie jako "50+", co sugeruje, że mogą być wyższe niż 50 miliardów euro. Dotyczą one wydatków UE zapisanych w tzw. zobowiązaniach, czyli łącznej kwocie wszystkich umów, do których uregulowania zobowiązuje się UE w kolejnych siedmiu latach.

Jednoczenie cypryjska prezydencja - dodają źródła - proponuje osobne rozwiązania, by zapewnić mniejsze cięcia w funduszach spójności dla państw, które w kryzysie dotknęła recesja, jak Grecja czy Hiszpania. Cypryjska prezydencja w poniedziałek rozsyła do stolic państw członkowskich UE najnowszy dokument w sprawie nowego unijnego budżetu na lata 2014-20, czyli tzw. schemat negocjacyjny, który będzie podstawą dalszych rozmów w tej sprawie.

Przedstawiona w ub. roku budżetowa propozycja KE zakłada wydatki przez kolejne siedem lat na sumę ponad biliona euro (dokładnie 1 033 236 mln euro) w zobowiązaniach i 988 mld euro w tzw. płatnościach (faktycznych środkach, jakie mają być wydane z budżetu UE na podstawie spływających faktur i innych umów). Według propozycji KE, do Polski w ramach samej polityki spójności miałoby trafić najwięcej, bo ok. 75 mld euro.

Z dotychczasowych negocjacji, słuchając wypowiedzi ministrów z krajów płatników netto, wynikało jasno, że cięcia w polityce spójności, na którą KE zaproponowała dla całej UE 379 mld euro - około 37 proc. całego budżetu - są nieuniknione, więc muszą też dotknąć Polskę. Przyznawali to także polscy dyplomaci, zabiegając w dotychczasowych negocjacjach, by z propozycji KE zachować jak najwięcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj