Dziennik Gazeta Prawana logo

Słono dopłacamy do niemieckiego prądu. Jak to możliwe?

10 września 2012, 07:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Instalacja energetyczna
Niemcy nie płacą za prąd, który przepływa przez Polskę/Shutterstock
W 2011 r. polskimi sieciami przepłynęło 5 TWh energii wyprodukowanej przez wiatraki na północy Niemiec (ok. 3 proc. polskiego zapotrzebowania). Problem w tym, że tego prądu nikt u nas nie zamówił i nikt z niego nie skorzystał. Do energii, która wpływa do Polski, by przez Czechy, Słowację i Austrię trafić na południe Niemiec, słono dopłacamy.

Matii Supponen, fiński ekspert, wyliczył na potrzeby Komisji Europejskiej, że transfer kosztuje PSE Operatora, zarządcę polskich sieci, co najmniej 40 mln euro rocznie. Od 2006 r. dołożyliśmy do niemieckiej energii ponad ćwierć miliarda euro.

Dlaczego tak się dzieje? Za takie niechciane przepływy, które energetycy nazywają karuzelowymi, wynikające z praw fizyki, w Europie się nie płaci. Uiszcza się jedynie symboliczną opłatę za straty przesyłowe sięgające zaledwie kilkunastu procent wszystkich strat.

Przed niechcianą energią można się obronić, ale – w przeciwieństwie do Holendrów czy Austriaków – Polska wciąż nie zainstalowała na granicy z Niemcami przesuwników fazowych. Te specjalne urządzenia mają się pojawić do końca 2014 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj