Dziennik Gazeta Prawana logo

Banki tną etaty, ale dają odprawy. Nawet 115 tys.

22 sierpnia 2012, 08:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Siedziba banku
Siedziba banku/Shutterstock
Sektor bankowy po raz kolejny tnie koszty osobowe. Zwolnieni pracownicy mogą jednak liczyć na odprawy. Najwięcej środków na ten cel przeznaczył Bank BPH.

Komisja Nadzoru Finansowego podaje, że na koniec marca w branży bankowej było 176 tys. etatów - najmniej od marca 2010 r. Trwa fala zwolnień grupowych, które objęły załogi Citi Handlowego, Banku BPH i Nordei.

Z tej trójki najhojniej z pracownikami pożegna się Bank BPH. Na każdą z ok. 600 osób przewidzianych do zwolnienia przypadnie tu średnio odprawa oceniana na ok. 115 tys. zł. Jej ostateczna wysokość będzie uzależniona od stażu pracy zwalnianego.

W Citi Handlowym pod nóż poszły 584 etaty, głównie w sieci, która została zredukowana o 50 placówek. Średnio na zwalnianego przypadły 54 tys. zł odprawy. W Nordei pracę straciło ok. 400 osób. Przeciętna wysokość odprawy to niespełna 35 tys. zł.

Na wypowiedzenia czekają też pracownicy BNP Paribas i DnB Nord. Eksperci twierdzą, że to nie koniec restrukturyzacji w branży bankowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj