Cypr, który zwrócił się do eurolandu o pomoc dla swych banków, nie ukrywa, że negocjuje też z państwami trzecimi. Obawia się, że za ewentualną pomoc strefa euro postawi ostre warunki i zażąda, by wyspa podwyższyła podatek korporacyjny CIT, dziś najniższy w UE.. Cypr to już piąty kraj w strefie euro, który został zmuszony przez kryzys do zwrócenia się o pomoc do partnerów w UE. Jak mówiły PAP źródła dyplomatyczne, Nikozja negocjuje też uzyskanie pomocy z Chin, a prasa wspominała również o Rosji, która już rok temu udzieliła wyspie kredytu w wysokości 2,5 mld euro.
- mówił wprost w poniedziałek wiceminister ds. europejskich Cypru Andreas Mawrojannis, prezentując w Brukseli priorytety cypryjskiej prezydencji. Nikozja objęła 1 lipca półroczne przewodnictwo w Radzie UE.
Cypr ma obecnie najniższy - 10-procentowy - podatek korporacyjny w UE, co przyciąga na wyspę wielu inwestorów. Z drugiej jednak strony, wzbudza krytykę partnerów w UE, stosujących wyższy podatek.
Tymczasem teraz wsparcia potrzebują silnie powiązane z Grecją cypryjskie banki. Nieoficjalnie mówi się, że mogą potrzebować do 10 mld euro pomocy. "Ekspozycję", czyli możliwe straty, cypryjskich banków w greckich instytucjach finansowych szacuje się nawet na 25 mld euro. Mawrojannis nie ukrywał, że banki w jego kraju są w bardzo "delikatnej" sytuacji. Na samej unijnej akcji redukcji greckiego długu przez prywatnych wierzycieli wiosną tego roku cypryjskie banki, które posiadały wiele greckich obligacji, straciły 3 mld euro - powiedział wiceminister.
Pytany o negocjacje w sprawie udzielenia kredytu przez Chiny lub Rosję, Mawrojannis nie zaprzeczył, że mają one miejsce. Odpierał natomiast zarzuty o zbyt bliskie powiązania Cypru z Rosją, z powodu których wyspa określana nawet była koniem trojańskim Rosji w UE. "Nie ukrywamy, że mamy bliską współpracę z Rosją, ale nie trwa ona od dziś" - powiedział. Wskazał, że jest to współpraca wzajemna, gdyż Cypr "jest drugim inwestorem w Rosji", na co - jak wyjaśnił - składają się inwestycje w Rosji europejskich firm zarejestrowanych na wyspie.
Głównym priorytetem cypryjskiej prezydencji, jak podkreślił wiceminister, jest dojście do porozumienia do końca roku w sprawie nowego budżetu UE na lata 2014-2020. Już w przyszłym tygodniu rozpoczną się dwustronne negocjacje - powiedział Mawrojannis. Cypr chciałby, by już na szczycie UE w październiku osiągnięto wstępną polityczną zgodę przywódców w sprawie budżetu. Potem rozpoczęłyby się negocjacje z Parlamentem Europejskim, którego aprobata jest niezbędna do przyjęcia budżetu, tak, by do końca roku osiągnąć już pełne porozumienie.
Już kilka miesięcy temu dyplomaci wskazywali, że porozumienie budżetowe musi być przyjęte w drugiej połowie 2012 roku, "po wyborach we Francji, ale wystarczająco wcześnie przed wyborami w Niemczech", które są zaplanowane na rok 2013.