Dziennik Gazeta Prawana logo

Mały kraj spoza strefy euro najpewniejszy w całej Unii

12 lipca 2012, 12:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kopenhaga
Duńskie papiery najcenniejsze w całej Unii Europejskiej/Shutterstock
Najpewniejszymi obligacjami w Unii Europejskiej wcale nie są niemieckie, lecz duńskie. Dzięki temu, że Kopenhaga nie ma problemu z zadłużeniem i pozostaje poza strefą euro, inwestorzy nie tylko na nich nie zarabiają, ale jeszcze muszą do tego dopłacać.

– mówi Bloombergowi Ian Stannard, strateg walutowy w Morgan Stanley.

Dania – podobnie jak pozostająca poza strefą euro Szwecja i nienależąca w ogóle do UE Szwajcaria – stała się atrakcyjną bezpieczną przystanią dla inwestorów. W efekcie zyskuje na wartości korona duńska i rośnie popyt na duńskie obligacje. Ale aprecjacja waluty wcale nie jest korzystna. Po pierwsze szkodzi to duńskiemu eksportowi, który staje się mało konkurencyjny, po drugie korona i tak jest powiązana z euro, więc duński bank centralny musi interweniować, by utrzymać kurs w ramach 2,25-procentowych widełek. Po tym jak w miniony czwartek EBC obniżył stopy procentowe w strefie euro do 0,75 proc., czyli sporo poniżej inflacji, to samo zrobił Nationalbanken – obniżając ją do -0,2 proc. Oznacza to, że banki komercyjne muszą płacić bankowi centralnemu odsetki za to, że ten przyjmie od nich depozyty. To pierwszy taki przypadek w prawie 200-letniej historii Nationalbanken.

Lepsze z punktu widzenia Duńczyków jest to, że spada rentowność ich obligacji. W przypadku 10-letnich, które są najlepszym miernikiem zaufania inwestorów, zeszła ona na początku tygodnia do 1,13 proc. – jest nie tylko mniejsza niż w przypadku niemieckich, ale i najmniejsza w całej UE. Co więcej, rentowność dwuletnich duńskich obligacji spadła do rekordowo niskiego poziomu -0,225 proc. Czyli inwestor, który je kupi, straci nie tylko realnie, bo jest to poniżej inflacji, ale wręcz nominalnie (ujemną rentowność osiągnęły też w tym tygodniu obligacje francuskie i niemieckie, ale tylko te o bardzo krótkim terminie zapadalności – 13- i 24-tygodniowe, a poza tym była ona tylko minimalnie poniżej zera).

– napisał we wtorek na łamach „New York Timesa” laureat ekonomicznego Nobla Paul Krugman.

Choć pokazuje też, w jak dobrej kondycji jest Dania. Według rządowej prognozy z maja deficyt budżetowy spadnie w tym roku do 1,7 proc. PKB, czyli będzie sporo poniżej dopuszczalnego przez Komisję Europejską maksymalnego limitu 3 proc., zaś dług publiczny wynosi 41 proc. PKB, co stanowi mniej niż połowę średniej w strefie euro. Na dodatek duńskie rezerwy walutowe osiągnęły w czerwcu rekordowy poziom 511,6 mld koron (prawie 69 mld euro). Według czerwcowego badania przeciwko porzuceniu korony na rzecz euro opowiada się 68,5 proc. Duńczyków, za wejściem do unii walutowej jest 29 proc.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj