Dziennik Gazeta Prawana logo

Podwyżki cen jedzenia uderzyły w Polaków. Teraz mniej szynki w szynce

8 czerwca 2012, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Unia zafunduje nam podwyżkę cen żywności
Drożeje żywność w Polsce/Shutterstock
Rośnie udział wydatków na żywność w koszyku zakupowym Polaków. Sięga już 24,2 proc. W 2011 r. było to 24 proc. Niby mała zmiana, ale pierwsza od lat. Efektem jest rosnąca popularność żywności gorszej jakości. Mniej szynki w szynce?

Majowa podwyżka stóp procentowych o 25 pkt proc. nie hamuje inflacji spowodowanej głównie słabym złotym i drożejącą żywnością. W środę RPP nie zdecydowała o kolejnej podwyżce, mimo że jak twierdzi znaczna część ekspertów, w najbliższych miesiącach inflacja nadal będzie rosła. Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku, jest zdania, że za drugi kwartał wyniesie 4,2 proc., a za trzeci 4,3 proc., gdy w pierwszym zatrzymała się na poziomie 3,9 proc.

– mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku. Wyjaśnia, że powodem zwiększenia inflacji było wyższe tempo wzrostu cen owoców i warzyw wynikające z majowych przymrozków, co ograniczyło podaż nowalijek. – dodaje Borowski.

To oznacza, że sytuacja z kwietnia, kiedy to wzrost cen żywności liczony miesiąc do miesiąca wyniósł 0,2 proc. i był najniższy o tej porze roku od ponad 10 lat, więcej się nie powtórzy. Tym bardziej że pogoda zmroziła nie tylko nowalijki. Specjalista z sandomierskiego oddziału Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego Mateusz Surowiec przewiduje, że czereśni, wiśni i jabłek będzie o jedną trzecią mniej niż w roku ubiegłym.

W niektórych sadach zawiązało się tylko osiem owoców na sto kwiatów wczesnej wiśni. Powodem jest tegoroczna pogoda: bezśnieżna zima i wieczorne mrozy, które szczególnie szkodziły sadom zlokalizowanym w dolinach. Drzewa owocowe kwitły obficie, ale krótko, a pyłek był suchy, co utrudniało zapylenie. Drzewom doskwiera też susza. Mateusz Surowiec zwrócił także uwagę na mniejszą niż dawniej liczbę pszczół. Dokładnie te same problemy sygnalizują eksperci z innych regionów Polski. A to oznacza, że owoce i warzywa jesienią będą droższe niż w ubiegłym roku.

Może nieszczególnie martwi to mięsożerców, ale dla nich także nie mamy dobrych wieści. Przez rok mięso zdrożało o 11 proc., ryby – o 10 proc. A płace realne hamują, bezrobocie utrzymuje się na wysokim poziomie. – tłumaczy Ernest Pytlarczyk.

W konsekwencji Polacy zostaną zmuszeni do szukania taniej żywności. – tłumaczy Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Sieciówki już zauważyły wzrost popytu i w tym roku chcą otworzyć 500 nowych dyskontów.

Ale spadek konsumpcji przy rosnących kosztach surowców przełoży się także na jakość produktów. Mówiąc wprost, za tę samą co teraz lub niższą cenę będziemy mieli mniej szynki w szynce i mniej mleka w jogurtach, a parówki cielęce będą tylko z nazwy. Do tego ze sklepowych półek może zniknąć wiele markowych produktów. – uważa Andrzej Gantner.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj