Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki ubezpieczyciel wyrasta na gracza numer dwa w Polsce

9 maja 2012, 07:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wykres z giełdy
Niemiecki Talanx obiecuje debiut na giełdzie w Warszawie/Shutterstock
Wejście Talanksu, niemieckiego ubezpieczyciela, na GPW będzie konsekwencją przejęć na polskim rynku. Komisja Nadzoru Finansowego zgodziła się wczoraj na zakup przez Talanx, wspólnie z japońskim Meiji Yasuda Life, TU Europa (na razie KNF nie wydała zgody na zakup TUiR Warta).

Talanx ma już w Polsce dwa towarzystwa ubezpieczeniowe i po sfinalizowaniu przejęć wskoczy na drugą pozycję na polskim rynku ubezpieczeniowym.

Zgodnie z polityką KNF każda instytucja finansowa, która zdobywa znaczącą pozycję na rynku, powinna być notowana na GPW. Talanx zobowiązał się m.in., że w ciągu dwóch lat od zatwierdzenia nabycia akcji polskich spółek pojawi się też na giełdzie w Warszawie. Podobne zobowiązanie KNF uzyskała niedawno od Raiffeisen Bank International – w zamian za zgodę na przejęcie Polbanku. Akcje Raiffeisen International mają zadebiutować na GPW do połowy 2018 r. Dwa lata wcześniej powinna być w Warszawie notowana spółka, która powstanie z połączenia Raiffeisen Bank Polska i Polbanku.

Według analityków debiut Talanksu oznaczałby dla inwestorów możliwość dywersyfikacji w sektorze ubezpieczeniowym. – Na giełdzie brakuje dużych spółek z ekspozycją na dojrzałe rynki. Talanx to jeden z największych ubezpieczycieli w Niemczech – mówi Tomasz Bursa z Ipopemy Securities.

Sam debiut nie przesądzi jednak o atrakcyjności tych spółek dla inwestorów. – Aby były one atrakcyjne, w wolnym obrocie powinny znaleźć się pakiety warte przynajmniej kilkaset milionów do ok. 1 mld zł. Taki poziom dawałby szanse na osiągnięcie odpowiedniej płynności i obrotów. W przeciwnym razie instytucje podzielą los UniCredit, który na naszym parkiecie jest praktycznie niezauważalny – wskazuje analityk Ipopemy Securities.

UniCredit, właściciel Pekao, zadebiutował na GPW w końcu 2007 r. Włosi zdecydowali się na ten ruch po przejęciu i wycofaniu z obrotu Banku Austria Creditanstalt. Jednak płynność akcji UniCredit jest bardzo niska. W tym roku średnia wartość obrotu papierami jednego z największych banków w Europie wynosiła średnio ok. 2 mln zł na sesję wobec ponad 60 mln zł w przypadku Pekao.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Małgorzata Kwiatkowska
Małgorzata Kwiatkowska
Senior coach, mentor, członkini Rady Programowej LHH Polska
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj