Dziennik Gazeta Prawana logo

Łupki zrujnują środowisko? "DGP" dotarł do raportu

17 lutego 2012, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Gaz łupkowy w Lebieniu
Gaz łupkowy w Lebieniu/Newspix
Wydobycie gazu łupkowego nie grozi zanieczyszczeniem wód ani nadmierną emisją do atmosfery – twierdzą naukowcy. Z raportu wynika, że większość zastrzeżeń pod adresem łupków to mity.

Jest pierwszy kompleksowy raport dotyczący potencjalnych konsekwencji ekologicznych związanych z wierceniami w poszukiwaniu gazu łupkowego. Na polecenie ministra środowiska przygotował go zespół kierowany przez Państwowy Instytut Geologiczny (PIG).

Na razie dokument jest tajny. Dlaczego, choć prace nad nim zakończyły się w listopadzie 2011 r., resort dotąd go nie ujawnił? Ministerstwo Środowiska milczy. – – usłyszeliśmy jedynie w MŚ.

Groźny tylko hałas

Nam udało się otrzymać część wyników. Kierowani przez PIG specjaliści z Instytutu Geofizyki PAN, Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej, Instytutu Nafty i Gazu oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Gdańska zbadali wpływ na środowisko procesu szczelinowania hydraulicznego wykonanego w 2011 r. na jednym z otworów wiertniczych w miejscowości Łebień na Pomorzu.

– poinformowało nas Ministerstwo Środowiska. Resort zapewnia, że przeprowadzone badanie potwierdziło tezę o minimalnym i niegroźnym wpływie prac poszukiwawczych złóż niekonwencjonalnych na wskazane elementy środowiska. Według ekspertyzy jedynym niekorzystnym skutkiem wierceń może być większe natężenie hałasu.

Amerykańska kontra

Wyniki są więc optymistyczne, ale czy zamkną usta przeciwnikom poszukiwań niekonwencjonalnego surowca? Wątpliwe. Kilka tygodni temu amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Cornell w stanie Nowy Jork przygotowali raport, w którym ostrzegają: gaz łupkowy zwiększa emisję gazów cieplarnianych. Według nich wydobycie zwiększa ilość szkodliwych gazów przedostających się do atmosfery i wpływających na globalne ocieplenie.

Robert Howarth z Uniwersytetu Cornell przekonuje, że produkcja gazu łupkowego za pomocą tzw. szczelinowania hydraulicznego (to jedyna dostępna dziś metoda wydobycia) powoduje emisję o 40 – 60 proc. większą niż gaz konwencjonalny. – – twierdzi naukowiec.

Unijni eksperci wskazują też na problemy związane z prawidłowym zabezpieczeniem odwiertów. Chodzi o to, że zacementowany otwór szybu może pękać podczas detonacji ładunków, które mają za zadanie tworzyć szczeliny w skałach. W takiej sytuacji istnieje groźba przeniknięcia substancji chemicznych z odwiertu np. do wód gruntowych.

Mimo wątpliwości na razie Polsce nie grozi, by – jak miało to miejsce we Francji czy w Bułgarii – zakazano poszukiwań gazu łupkowego. Pod koniec stycznia komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger stwierdził, że nie ma potrzeby tworzenia nowych przepisów dotyczących wierceń. Komisja Europejska nie wyklucza jednak zmian, gdy produkcja gazu ruszy w Europie na dużą skalę.

OPINIA

Większość zastrzeżeń pod adresem łupków to mity

28 lutego w Parlamencie Europejskim odbędzie się seminarium dotyczące ewentualnych konsekwencji wierceń dla środowiska naturalnego. Debata ta będzie już ostatnim etapem przed publikacją raportu. Chcę, aby ten był gotowy w marcu. Pod koniec czerwca przedstawię go na sesji plenarnej, na której będzie głosowany.

Generalnie większość zastrzeżeń pod adresem łupków to mity. Jeśli proces wiercenia przebiega prawidłowo, zgodnie z zasadami, nie ma powodu, by doszło do jakiegokolwiek zagrożenia dla środowiska. Na jednej z debat mieliśmy sygnały od amerykańskiego naukowca, który przekonywał, że podczas takich procesów dochodzi do zwiększonej emisji gazów do atmosfery, ale był on odosobniony w tych twierdzeniach, a jego tezy nie znalazły potwierdzenia.

Anglicy z kolei podnoszą, że podczas szczelinowania może dojść do trzęsienia ziemi. Powołują się na przykład wierceń w regionie Blackpool, które doprowadziły do poważnych wstrząsów. Poleciłem zbadać ten przypadek. Jeśli wierci się na terenach niepodatnych na ruchy sejsmiczne, nie powinno dochodzić do takiej sytuacji.

Najwięcej wątpliwości budzi dziś jednak nie kwestia niekontrolowanych zdarzeń, lecz wpływu procesów technologicznych na środowisko, w tym głównie procesu odzysku wody zawierającej środki chemiczne, użytej do szczelinowania oraz jej późniejszego utylizowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj