Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie chcą oszczędzać. Strajkują

7 września 2011, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie chcą oszczędzać. Strajkują
Shutterstock
Włoskie i hiszpańskie związki zawodowe torpedują wysiłki swoich rządów, które starają się, by oba kraje uniknęły bankructwa. Konieczne oszczędności wzbudzają coraz większą niechęć obywateli. Związkowcy mobilizują ludzi i organizują coraz głośniejsze protesty.

Wczoraj, w dniu, w którym włoski senat zaczął debatę nad planem oszczędnościowym, związkowcy zorganizowali strajk generalny. Hiszpańscy natomiast protestowali przeciw wpisaniu do konstytucji reguły określającej maksymalną wielkość deficytu budżetowego.

Tysiąc poprawek

– To plan, na który ten kraj nie zasługuje. Jest on niesprawiedliwy i nieodpowiedzialny, ponieważ uderza w pracowników i emerytów – mówiła wczoraj w Rzymie Susanna Camusso, szefowa największej centrali związkowej CGIL.

Problem w tym, że bez cieć, które mają przynieść 45 miliardów euro oszczędności, Europejski Bank Centralny wstrzyma skupowanie włoskich obligacji. A to oznacza, że kraj może podzielić los Grecji. Na dodatek plan i tak jest mocno okrojony w stosunku do pierwotnej wersji. W parlamencie zgłoszono ponad tysiąc poprawek, z których część rząd Silvio Berlusconiego zdążył już uwzględnić.

>>> Jaki pomysł mają Niemcy na wyjście z kryzysu

Zrezygnowano z dodatkowego podatku dla osób zarabiających powyżej 90 tys. euro rocznie, zastępując go 2-proc. podatkiem od zagranicznych przekazów pieniężnych dokonywanych przez imigrantów. Wycofano się z pomysłu podniesienia wieku emerytalnego kobiet do 65 lat, po czym go przywrócono, ale dopiero od roku 2028. Zmniejszono cięcia, które dotkną władze regionalne. Wreszcie – mimo zapowiadanej walki z unikającymi płacenia podatków – zrezygnowano z publikowania w internecie informacji o dochodach obywateli. Minister finansów Giulio Tremonti przekonuje, że cel w postaci 45 miliardów euro nadal może być osiągnięty, choć jego ostatnią możliwością manewru może być podniesienie VAT o 1 pkt proc.

Głosowanie w senacie odbędzie się najprawdopodobniej dziś, a jeszcze w tym tygodniu planem ma się zająć Izba Deputowanych, w której koalicja Berlusconiego ma mniejszą przewagę.

Hiszpanie: to władza rynków

Z kolei hiszpańskie związki zawodowe CC.OO i UGT protestowały wczoraj przeciw reformie konstytucyjnej wprowadzającej zasadę stabilności finansowej kraju. Poprawkę – którą poparli zarówno rządzący socjaliści, jak i opozycyjni konserwatyści – uchwalił już Kongres Deputowanych, a dziś ma się nią zająć senat. Jednak według związkowców jej przyjęcie jest dowodem władzy rynków i domagają się przeprowadzenia w tej sprawie referendum.

W tej sytuacji trudno się dziwić, że ratowanie zadłużonych państw strefy euro spotyka się z coraz większym oporem. Parlament Słowacji – która już odmówiła uczestnictwa w bailoucie dla Grecji – miał wczoraj głosować nad poszerzeniem uprawnień europejskiego instrumentu stabilności finansowej. Głosowanie jednak przełożono. Aby fundusz ratunkowy strefy euro zaczął działać, muszą go zaaprobować parlamenty wszystkich jej państw.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj