Dziennik Gazeta Prawana logo

Grecja zbankrutuje? Unia nie wie co wtedy zrobi

16 czerwca 2011, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Grecja zbankrutuje? Unia nie wie co wtedy zrobi
Shutterstock
Unia robi, co może, by powstrzymać upadek Grecji. Mało kto jednak wierzy, że Bruksela wyprowadzi Ateny z bankructwa. Co wtedy? Komisarz ds. finansów rozkłada ręce i mówi, że nie wie.

Komisarz ds. walutowych Olli Rehn zaapelował w czwartek do eurogrupy o przezwyciężenie różnic ws. Grecji dotyczących rodzaju zaangażowania sektora prywatnego, by nowy pakiet pomocy został przyjęty na posiedzeniu ministrów strefy euro 11 lipca. "Wzywam wszystkich decydentów, a zwłaszcza ministrów finansów strefy euro, którzy spotkają się w najbliższą niedzielę, by przezwyciężyli pozostające różnice i doszli do odpowiedzialnego porozumienia w tym krytycznym momencie" - powiedział Rehn.

Wezwał też władze i polityków greckich do odpowiedzialności i kontynuowania wysiłków w celu przyjęcia programu reform do końca czerwca, co nie udało się greckiemu parlamentowi w środę. "Te wysiłki są niezbędne, by uniknąć niewypłacalności, która byłaby katastrofą dla Grecji" - ostrzegł.

"Najbliższe dni będą krytyczne dla finansowej stabilności i gospodarczej odbudowy Grecji. Wierzę, że liderzy w Europie i Grecji zdają sobie sprawę ze spoczywającej na nich odpowiedzialności" - mówił Rehn. "Nie mamy planu B" - powiedział jednak jego rzecznik, pytany, co się stanie, jeśli upadnie rząd i grecki parlament nie zdoła przyjąć do końca czerwca programu oszczędnościowego.

Chodzi o nową, szacowaną nieoficjalnie nawet na ponad 90 mld euro do połowy 2014 roku, pomoc dla Grecji. Pierwszy pakiet ratunkowy wart 110 mld euro rok temu przyznały Grecji kraje strefy euro oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Na spotkaniu ministrom finansów eurogrupy we wtorek nie udało się dojść do porozumienia w tej sprawie. Główną kością niezgody był rodzaj zaangażowania w nowy program dla Grecji sektora prywatnego (banków, funduszy emerytalnych i inwestycyjnych oraz ubezpieczycieli) posiadającego greckie obligacje państwowe.

Rehn oświadczył, że oczekuje, iż "treść i warunki" nowego programu pomocy dla Grecji, a także "natura zaangażowania sektora prywatnego" zostaną omówione na rozpoczynającym się w niedzielę wieczorem w Luksemburgu i trwającym do poniedziałku posiedzeniu ministrów eurogrupy. Celem jest podjęcie decyzji w tych sprawach na następnym posiedzeniu eurogrupy 11 lipca. Rehn oczekuje, że już na najbliższym spotkaniu eurogrupa będzie zdolna podjąć decyzję w sprawie piątej transzy pożyczki dla Grecji, "tak by była uruchomiana na początku lipca".

"Tym samym unikniemy scenariusza niewypłacalności (default) i wytyczymy drogę do porozumienia w sprawie średnioterminowej strategii. Jest trudno, ale wierzę, że tym dwutorowym podejściem, w porozumieniu z MFW, możemy uniknąć scenariusza wypadku (accident scenario). To oznacza, że finansowanie greckiego długu publicznego będzie zapewnione do września, kiedy podejmiemy decyzję średnioterminowe" - powiedział.

Niemcy chciałyby, żeby w rozwiązywaniu problemów greckich uczestniczyły podmioty sektora prywatnego (banki, fundusze emerytalne i inwestycyjne oraz ubezpieczyciele), posiadające greckie obligacje państwowe. Miałyby one uczestniczyć w operacji przeprofilowania greckich obligacji, czyli w zamianie ich na nowe, z wydłużonym do siedmiu lat okresem wykupu (bez zmiany wartości i oprocentowania). Sprzeciwia się temu prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet, który obawia się, że rynki odczytają taką operację, jako niewypłacalność Grecji, co mogłoby być groźne w skutkach dla innych państw strefy euro. Także Komisja Europejska i kilka krajów członkowskich, w tym Francja, nalega, by udział sektora prywatnego był wyłącznie dobrowolny.

Na początku lipca UE i MFW powinny przekazać Grecji piątą transzę pomocy, wynoszącą 12 miliardów euro, z trzyletniej pożyczki opiewającej w sumie na 110 mld euro. W sumie Ateny otrzymały już 53 mld euro.

Niezdolna do spłaty swych długów Grecja wiosną ubiegłego roku była pierwszym krajem, który zwrócił się o pomoc UE i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Rok później kraj wciąż jest pogrążony w kryzysie - Grecja nie sprostała programowi oszczędnościowemu, ma kłopoty ze ściąganiem podatków i prywatyzacją.

Socjalistyczny grecki rząd przygotowuje się do batalii legislacyjnej, by uchwalić kolejne reformy oszczędnościowe, które będą obowiązywały po zakończeniu jego kadencji. W tym miesiącu musi uchwalić program wart 28 mld euro do 2015 roku, w przeciwnym razie nie otrzyma kolejnej transzy pomocy z MFW i UE. Budzący wiele kontrowersji program, przewidujący podwyżki podatków i zakrojoną na szeroką skalę prywatyzację, ma być poddany pod głosowanie pod koniec czerwca. Rozpoczęcie w środę debaty na ten temat próbowali udaremnić zebrani przed parlamentem demonstranci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj