Dziennik Gazeta Prawana logo

Jesteśmy potentatem. Wódką zalewamy świat

9 maja 2011, 06:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jesteśmy potentatem. Wódką zalewamy świat
Shutterstock
170 tys. litrów wódki wysyłamy w świat każdego dnia. Do Francji, USA, a nawet Chin, Wietnamu i Kambodży

Sobieski w Indiach. Wyborowa i Belvedere w Chinach. W Japonii tradycyjnie Chopin, Żubrówka w Wietnamie i Kambodży, a Absolwent w Libanie i Afryce – produkowana w Polsce wódka trafia na stoły mieszkańców coraz bardziej egzotycznych zakątków.

Tylko w pierwszym kwartale tego roku jej eksport wzrósł o 6,5 proc., a w ostatnich pięciu latach ponad dwukrotnie. Polskie gorzelnie muszą upijać zagranicznych konsumentów, aby nie dostać finansowego kaca – krajowe spożycie wódki spadło w ciągu dwóch ostatnich lat aż o 10 proc.

W ubiegłym roku wyeksportowaliśmy 52,2 mln litrów wódki. W 2011 r. – zdaniem przedstawicieli koncernów monopolowych – może to być nawet 63 mln litrów. Zdecydowana większość tego alkoholu rozleje się po krajach Unii Europejskiej i w USA. Jednak największe nadzieje producenci wiążą z rynkami azjatyckimi. Wyborowa już dzisiaj jest drugą najchętniej kupowaną w Chinach importowaną marką wódki. – A w najlepszych restauracjach za Wielkim Murem serwuje się głównie naszą Belvedere – mówi Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Państwo Środka ma tak ogromny potencjał alkoholowy, że niektóre polskie koncerny już myślą o uruchomieniu tam fabryk. Otwarcie przyznaje to między innymi Grupa Sobieski, która chce docelowo mieć zakład także w Indiach. Dziś eksportuje na tamtejsze rynki Krupnik i Starogardzką. W tym roku tylko do Chin zamierza sprzedać 900 tys. litrów swoich sztandarowych produktów.

Zdaniem ekspertów najmocniejszą stroną polskiej wódki w oczach samych azjatów jest jej... moc. – W powszechnym przekonaniu na Dalekim Wschodzie pije się tylko słabe trunki, tymczasem wiele tamtejszych lokalnych produktów zawiera nawet 50 – 60 proc. alkoholu. Wódka także zaliczana jest do grupy mocnych alkoholi i do tego jeszcze pochodzi z importu. To duży atut, ponieważ np. Wietnamczycy cierpią na bardzo mały wybór alkoholi zagranicznych – wylicza Wiwała.

Wietnamską niszę alkoholową dostrzegł już Polmos Białystok, który w ubiegłym roku wprowadził na tamtejszy rynek Żubrówkę. Poszedł za ciosem i od razu zaserwował ją także mieszkańcom Kambodży, Laosu, Japonii i Tajwanu. – Ruszyliśmy również na podbój Libanu i Afryki – zdradza Henryk Wnorowski, prezes zarządu i dyrektor generalny Polmosu Białystok.

Azjatycka i afrykańska ekspansja byłyby trudniejsze, gdyby nie popularność, jaką polska czysta zdobyła najpierw w Europie. Pierwszym ważnym przystankiem w jej drodze na zagraniczne rynki było uzyskanie wyłącznego prawa do posługiwania się oznaczeniem „Polska Wódka”. Dziś szczególnie chętnie piją ją Francuzi, Włosi, Niemcy i Brytyjczycy. Może za kilka lat polskie koncerny monopolowe, w ramach kolejnego kroku na drodze ekspansji, zaserwują im wódkę z ryżu produkowaną w zakładach na Dalekim Wschodzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj