Federalny minister środowiska, ochrony przyrody i bezpieczeństwa reaktorów Niemiec Norbert Roettgen podkreślił podczas konferencji prasowej, że każdy kraj ma prawo własnej oceny i wyboru drogi rozwoju energetyki. Niemcy zdecydowały o wygaszaniu energetyki jądrowej i postawiły na rozwój energetyki odnawialnej. "Każdy kraj podejmuje decyzje w tej sprawie we własnym zakresie. Nie ma, jak mówi się po niemiecku, królewskiej drogi, żeby prowadzić politykę energetyczną i dostawy energii bez żadnych problemów" - mówił Roettgen.

Reklama

"40 lat temu zaczęliśmy wykorzystanie energii jądrowej, ale z czasem dostrzegliśmy, że ma to więcej minusów niż plusów. Doszliśmy do wniosku, że teraz mamy inne technologie, które mogą zastąpić tamtą technologię. Należy też wprowadzić większą efektywność energetyczną we wszystkich dziedzinach" - powiedział. Zdaniem niemieckiego ministra sprawy bezpieczeństwa atomowego dotyczą wszystkich krajów, np. kwestia składowania wypalonego paliwa jądrowego w Europie nie została jeszcze rozwiązana. "Nie mamy odpowiednich możliwości końcowego składowania i nie jesteśmy w stanie w pełni opanować ryzyka związanego z energetyką jądrową" - mówił. "Kwestie bezpieczeństwa stoją na pierwszym planie" - dodał.

Polski minister środowiska Andrzej Kraszewski podkreślił, że w związku ze zobowiązaniami do ograniczenia emisji dwutlenku węgla spoczywa na nas obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego i bezpieczeństwa dostaw energii. "Nie jest tak, że po Fukushimie my mamy doskonałe samopoczucie, jeśli chodzi o energetykę jądrową, ale niestety sytuacja jest taka, że nie widzimy innego wyjścia. Zgodnie z prognozami, jako rozwijająca się gospodarka będziemy potrzebowali więcej energii i energetyka atomowa jest według naszych obecnych rachunków i zamierzeń właśnie tym, co może nam pomóc uciec od emisji CO2" - podkreślił Kraszewski.

Zadeklarował, że Polska przekaże stronie niemieckiej wszelkie plany dotyczące rozwoju energetyki jądrowej, szczególnie dotyczące lokalizacji reaktorów. "Te dokumenty w sposób ponadstandardowy będą dyskutowane ze stroną niemiecką, przedstawiane im, by cały proces był transparentny i wszystkie miary bezpieczeństwa były również argumentem przedstawianym niemieckiej stronie" - powiedział.

Roettgen przypomniał, że Unia Europejska dla bezpieczeństwa instalacji jądrowych wprowadziła testy wytrzymałości według europejskich kryteriów. Instalacje te będą monitorowane i odpowiednio oceniane. "Jestem przekonany, że w tych sprawach musimy w UE mówić jednym głosem" - powiedział niemiecki minister.

Reklama