Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcesz zaoszczędzić? Kupuj grupowo!

27 sierpnia 2010, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dzięki internetowi dostęp do muzycznych nowości stał się bardzo łatwy
Dzięki internetowi dostęp do muzycznych nowości stał się bardzo łatwy/Inne
Startują kolejne serwisy oferujące zniżki na towary i usługi. Okazuje się, że Polacy pokochali takie oszczędne wydawanie pieniędzy. W ciągu ostatnich czterech miesięcy dwa debiutujące u nas portale Groupon i Gruper zdobyły kilkadziesiąt tysięcy klientów, a ich łączne obroty szacowane są już na blisko 10 milionów złotych.

„35 zł za bon wart 70 zł na cały asortyment potraw napojów oraz alkoholi w restauracji Polskie Jadło w Krakowie” – na tę ofertę wczoraj w Grouponie skusiło się blisko 300 osób. „Tylko 29 zł za kupon o wartości 60 zł za paintballową dawkę adrenaliny" – ten anons zachęcił w środę 861 klientów Grupera.

Serwisy sprzedające zniżkowe kupony podbijają polską sieć. W ciągu czterech miesięcy od startu Gruper sprzedał ponad 13 tysięcy różnych kuponów na produkty i usługi. Jego rówieśnik, jeśli chodzi o funkcjonowanie w Polsce, Groupon, jeszcze więcej, bo ponad 120 tysięcy. Szacuje się, że klienci obu serwisów zaoszczędzili dzięki oferowanych przez nie zniżkom ponad 9 mln zł.

A to wydaje się dopiero początek rozwoju tego trendu. Amerykański „Forbes” ogłosił właśnie Groupona, który działa w 22 państwach świata, najszybciej rozwijającą się firmą w historii internetu. Jakby tego było mało, do gry w Polsce wchodzą właśnie kolejne serwisy oferujące zniżkowe kupony: Fastdeal.pl i Cuppon.pl.

Pomysł na kolektywne zakupy wziął się ze starej handlowej zasady: jeśli ktoś dużo kupuje, może liczyć na solidny rabat. Grupa klientów, zamawiając razem np. kilkanaście pralek, dysponuje już pokaźną siłą nabywczą. Mogą więc oczekiwać, że właściciel sklepu zrezygnuje z części swojej marży. A właściciel salonu kosmetycznego, zamiast łupić ze skóry nieliczne klientki, opuści cenę, jeśli przyjdą w dużej grupie.

Niełatwo jest jednak taką grupę zorganizować. Problem rozwiązał internet. Na taki właśnie pomysł na biznes trzy lata temu wpadł Amerykanin Andrew Mason, założyciel Grouponu. Szybko okazało się, że w dobie kryzysu poszukiwanie okazji na tańsze zakupy jest strzałem w dziesiątkę i to nie tylko w USA, gdzie dziś z internetowych zakupów grupowych korzysta prawie 4 mln osób. A wycena Grouponu wzrosła w ciągu niecałych czterech miesięcy od powstania z 250 mln do 1,2 mld dol.

Klony Grouponu zaczęły pojawiać się na całym świecie, także w Polsce. – Z grupą kolegów ze studiów stworzyliśmy serwis o nazwie CrocoDeal. Szybko zainteresował się nim potentat na europejskim rynku takich serwisów niemiecki CityDeal. Ledwie go odkupił, gdy sam został kupiony przez amerykańskiego Groupona – opowiada Karol Milewski. – Więc już jako Groupon wystartowaliśmy pod koniec kwietnia.

W tym samym czasie ruszył też Gruper stworzony przez przez Marka Borzestowskiego, niegdyś jednego z twórców Wirtualnej Polski. Na razie są to największe takie serwisy w Polsce i oferują zniżki w dziewięciu największych miastach, ale do końca roku planują rozszerzyć ofertę na kilkanaście kolejnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj