Ford prosił niemieckie władze o gwarancje budżetowe na 200 milionów euro. Jednak rząd w Berlinie powiedział stanowcze "nie". Według ministra gospodarki amerykańska firma radzi sobie doskonale, więc nie ma potrzeby ratować ją z pieniędzy podatników.
Ford chce gwarancji kredytowych na budowę nowego, trzycylindrowego silnika w Kolonii. Jednak musi pieniądze zdobyć samemu. Według telewizji CNBC rząd jednak odrzucił prośby koncernu. Minister gospodarki, Rainer Bruederle uznał, że Ford jest w dobrym stanie finansowym, może więc sam zgromadzić gotówkę.
Ford jest drugim samochodowym koncernem, który dostał kosza od Berlina. Wcześniej z kwitkiem odszedł General Motors, który nie otrzymał pomocy dla Opla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|