Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec marzeń o polskim gazie z łupków

7 lipca 2010, 09:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Twój dom stoi na gazie Możesz zarobić
Twój dom stoi na gazie Możesz zarobić/Inne
Uniezależnienie się od Rosji i korzystanie z gigantycznych złóż gazu zablokują... ekolodzy. Większość zasobów gazu łupkowego leży bowiem na terenach chronionych. Ponadto firmy, które będą chciały szukać surowca w rezerwatach, nie dostaną zgody na wiercenia.

Wydobycie gazu łupkowego z niektórych złóż w Polsce będzie nieopłacalne czy wręcz niemożliwe. Część koncesji znajduje się bowiem na obszarach pod szczególną ochroną.

Parki narodowe, parki krajobrazowe, rezerwaty przyrody, obszary chronionego krajobrazu – to łącznie prawie jedna trzecia powierzchni Polski. Do tego 19 proc. stanowią tereny chronione w ramach programu Natura 2000. Firmy, które będą chciały szukać gazu w tych częściach kraju, mogą nie dostać zgody na wiercenia.

"Wykonanie na działce o powierzchni 1 km kw. pojedynczego odwiertu oznacza całkowitą dewastację obszaru o powierzchni co najmniej 100 mkw. Wycinane są drzewa, buduje się drogi dojazdowe, cały teren jest betonowany, wjeżdżają na niego dziesiątki ciężarówek. Nie ma szans, by takie prace mogły być realizowane na terenach parków krajobrazowych i narodowych" - tłumaczy ekspert branży gazowej.

Choć teoretycznie istnieje możliwość uzyskania zgody na wykonanie odwiertów na takim terenie, jest to bardzo kosztowne. Według resortu skarbu, który reprezentuje interesy Orlenu i PGNiG, czyli spółek zaangażowanych w poszukiwania, nie jest dziś wcale powiedziane, że eksploatacja tych złóż będzie opłacalna.

"Jeżeli znajdziemy w Polsce gaz i firmy będą chciały prowadzić dalsze poszukiwania na koncesjach pokrywających się z obszarami Natura 2000, sam fakt, że są to tereny chronione, nie zatrzyma inwestycji" - przek

Jak tłumaczy, przepisy ustawy o ochronie przyrody dopuszczają bowiem prowadzenie na takim obszarze inwestycji o nadrzędnym interesie publicznym. Problem w tym, że wówczas trzeba minimalizować negatywne oddziaływanie na środowisko. "A to sporo kosztuje, bo prace tego typu zawsze stwarzają zagrożenie dla środowiska" - przyznaje Jan Macuda z Akademii Górniczo-Hutniczej.

Mirosław Rutkowski z Państwowego Instytutu Geologicznego uważa, że rozwiązaniem może być dowiercenie się do złóż za pomocą tzw. odwiertów kierunkowych. Polega to na tym, że do wykonania odwiertu pionowego możemy wybrać sobie miejsce leżące poza obszarem chronionym, natomiast do złoża dostać się już za pomocą odwiertów poziomych o długości nawet 10 km. Tyle że takie prace mogą uczynić wydobycie gazu nieopłacalnym. Eksperci uważają, że w tym kontekście trzeba ostrożnie oceniać perspektywy wydobycia gazu niekonwencjonalnego, którego zasoby szacowane są w Polsce na 1,4 – 3 bln m sześc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj