Dziennik Gazeta Prawana logo

Płaca minimalna wystarcza tylko na wegetację

12 października 2007, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
936 złotych pensji brutto - tyle państwo gwarantuje nam zarobku. To tak zwana płaca minimalna, poniżej której na etat zatrudnić nie wolno. Tylko że to nie wystarcza na normalne życie. Po opłaceniu rachunków zostaje około ośmiu złotych na dzień.

Trzeba być niezłym ekonomistą, żeby przeżyć za 672 zł miesięcznie. Tyle z pensji minimalnej zostanie po odliczeniu podatków. Dla jednej osoby na wegetację może wystarczy, ale jeśli do tego musimy jeszcze utrzymać dziecko, stajemy przed dylematem: kupić coś do jedzenia albo ubranie, czy opłacić rachunki?

Zakładając, że płacimy 300 zł czynszu za siebie i dziecko, kiedy doliczymy do tego jeszcze rachunek za telefon za ok. 50 zł, wodę - 30 zł i za prąd - 30 zł, zostanie nam ledwie 262 zł na cały miesiąc. To niewiele ponad 8 zł na dzień. A z tego przecież kupić trzeba nie tylko jedzenie, ale też mydło, szampon, ubranie, przybory szkolne, bilety komunikacji miejskiej. Na te rzeczy już po prostu nie wystarczy.

Jak radzą sobie gdzie indziej? Łatwo - tam płaca minimalna jest o wiele większa. W krajach tzw. starej wspólnoty: Francji, Belgii, Holandii - po przeliczeniu to prawie 5 tys. zł, a w Luksemburgu aż 6 tys. zł! Nawet w Grecji czy na Cyprze, gdzie ceny mieszkań są o połowę niższe niż u nas, a łagodniejszy klimat nie łupi po kieszeniach rachunkami za ogrzewanie, najniższe zarobki to ponad 2 tys. zł. W Polsce taka kwota to szczyt marzeń wielu pracujących.

Na rychłą poprawę nie ma co liczyć. Polski rząd zdaje sobie sprawę z tego, że płaca minimalna u nas jest za mała, by z niej normalnie żyć, ale specjalnie nie spieszy się z jej podniesieniem. "Naszym celem jest, by wynosiła ona 50-60 procent przeciętnego wynagrodzenia, dziś to 34-36 procent. Prace nad nowelizacją ustawy o płacy niedawno się zaczęły" - mówiła w jednym z radiowych wywiadów Anna Kalata, minister pracy.

Ale to nie jest powód do radości. Bo nawet jeśli ministerialni spece szybko się uwiną i ustawę o wynagrodzeniach zmienią, nie dostaniemy więcej niż tysiąc złotych na rękę. A to wciąż za mało, by normalnie żyć w naszym kraju.

Płaca minimalna w innych krajach:

Litwa - 441 zł (400 litów litewskich)
Słowacja - 697 zł (6415 koron słowackich)
Czechy - 918 zł (6701 koron czeskich)
Polska - 936 zł
Węgry - 988 zł (247 euro)
Portugalia - 1748 zł (437 euro)
Hiszpania - 2396 zł (599 euro)
Cypr - 2416 zł (604 euro)
Grecja - 2672 zł (668 euro)
USA - 3012 zł (753 euro)
Irlandia - 4732 zł (1183 euro)
Francja - 4788 zł (1197 euro)
Belgia - 4840 zł (1210 euro)
Holandia - 5060 zł (1265 euro)
Luksemburg - 6012 zł (1503 euro)
Austria, Dania, Niemcy, Szwajcaria, Szwecja - nie mają takiego urzędowego progu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj