Samochody, mieszkania, pralki, lodówki i miksery będą drożeć. A wszystko za sprawą rosnących na całym świecie cen stali. Zapotrzebowanie na nią jest coraz większe, praktycznie z dnia na dzień. Producenci i dystrybutorzy zacierają ręce i już zapowiadają podwyżki. To zły sygnał także dla branży budowlanej i motoryzacyjnej, które większość materiałów kupują za granicą.
W minionym tygodniu producenci i dystrybutorzy stali podnieśli ceny o 2,5 procent. I na tym nie koniec. Zapotrzebowanie wciąż rośnie. W maju polscy dystrybutorzy kupili aż o 40 procent więcej stali niż rok temu.
Polskę ratuje na razie wciąż mocny złoty, w związku z czym wyśrubowane ceny zachodnich importerów nie odbijają się tak mocno na producentach i na naszych portfelach. Ale tylko na razie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl