Nasza waluta od przedpołudnia intensywnie zyskuje. Frank kosztuje 3,17 zł, a euro 4,70 zł. Wraca zaufanie do rynków wschodzących - powiedział DZIENNIKOWI ekonomista BZ WBK Piotr Bujak.
. Złoty jest coraz bliżej poziomów z końca lutego tego roku, czyli sprzed ostatniego ostrego tąpnięcia. "Wśród inwestorów był od pewnego czasu zauważalny wzrost zainteresowania rynkami wschodzącymi, w tym naszą walutą. Wiadomości o wsparciu gospodarki Chin były odpowiednim pretekstem do zakupów" - powiedział Piotr Bujak.
, a wcześniej notowania tych walut zwykle szły w parze. "To dobra wiadomość, która potwierdza, że Polska jest postrzegana w regionie lepiej niż kraje, najsilniej dotknięte przez kryzys" - dodał Bujak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|