Dziennik Gazeta Prawana logo

Potężna fala zwolnień w Wielkiej Brytanii

2 marca 2009, 11:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Wielkiej Brytanii pracę straci miesięcznie ponad 100 tysięcy osób - przewiduje firma konsultingowa BDO. Tempo wzrostu bezrobocia na Wyspach jest dwa razy większe niż w innych krajach Unii. W samym przemyśle zwolnienia dotkną ponad 140 tysięcy osób.

Przedstawiciele centrali związkowej TUC apelują do rządu o stworzenie funduszu wspierania zatrudnienia w wysokości 1,5 miliardów funtów rocznie. Tłumaczą, że pozwoli to chociaż zahamować tempo wzrostu bezrobocia, które w Wielkiej Brytanii jest dwa razy szybsze niż w innych krajach europejskich. LIczba osób bez pracy w Wielkiej Brytanii przekracza dwa miliony osób.

W podobnym tonie wypowiada się organizacja skupiającą osoby zatrudnione w brytyjskim przemyśle EEF. "J. Będą oni potrzebni zwłaszcze wtedy, gdy nadejdą lepsze czasy" - powiedział główny ekonomista EEF Steve Radley. Podkreśla, że brytyjski rząd musi podjąć w tym celu wszelkie możliwe działania. Mówi, że przynajmniej chodzi to u poręczenia kredytowe, które mają wesprzeć inwestycje.

>>> Na Wyspach trudniej o kredyt

Do grudnia 140 tysięcy pracowników fabryk i zakładów produkcyjnych ma odejść pracy - zakłada organizacja stowarzyszenie skupiające osoby zatrudnione w brytyjskim przemyśle EEF.

>>> Anglia: będzie ostry spadek PKB w 2009

W 2010 roku spodziewamy się jedynie minimalnego ożywienia - przewiduje organizacja.

Według wstępnych szacunków w pierwszym kwartale tego roku będzie o 37 proc. więcej osób zwalnianych niż zatrudnianych. W ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku liczba ta była trzykrotnie mniejsza.

Raport EEF wskazuje, że nia ma sektora w brytyjskim przemyśle, który łagodn przechodzi przez kryzys. Najmocniej dotknięty został motoryzacyjny, a następnie metalowy. Przynajmniej chodzi to u poręczenia kredytowe, które mają wesprzeć inwestycji.

"Jest to bardzo ważne, aby pomóc firmom utrzymać wykwalfikowanych pracowników. Będą oni potrzebni zwłaszcze wtedy, gdy nadejdą lepsze czasy" - powiedział głowny ekonomista EEF Steve Radley. Podkreśla, że brytyjski rząd musi podjąć w tym celu wszelkie możliwe działania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj