Po 1 stycznia przyszłego roku nie zapłacimy drożej za prąd. Urząd Regulacji Energetyki nie zdąży do 17 grudnia zatwierdzić nowych taryf dla sprzedawców energii. Zapowiada, że zrobi to jednak do 15 stycznia. Podwyżka czeka na więc od 1 lutego.
Styczniowe rachunki zapłacimy po staremu. Z lutowymi może być różnie. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki od jakiegoś czasu wodzi za nos firmy, które złożyły wniosek o podwyżkę taryf prosząc o coraz to nowe uzasadnienia ich prośby. Wcześniej pytał o kalkulację kosztów, teraz o wpływ podatku akcyzowego na nowe taryfy. Zapowiada jednak, że decyzję wyda do 15 stycznia. Wejdzie ona w życie dwa tygodnie później.
A energetycy apetyt mają spory. Ich pierwsze wnioski sprzed kilku tygodni zakładały nawet 30-procentowy wzrost taryf. Z czasem ta liczba malała, ale prezes URE pozostaje nieugięty. Przyznaje, że podwyżki będą, i to najprawdopodobniej od lutego, ale zakłada wzrost o 4-5 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|